To świetne uczucie, jak z barków spadają wszystkie obowiązki, a przed nami 2 dni odpoczynku. Niedziela to zawsze dla mnie dzień największej kreatywności. Nie masz pomysłu na zagospodarowanie czasu w wolny weekend? Oto moje ulubione niedzielne zajęcia.

1. Zagrajmy w grę

Z grami już się dawno się przeprosiłem i często do nich wracam. Ciężko podać ulubione tytuły,  w chwili obecnej  zainstalowane mam trzy pozycje: Minecraft, Don’t Sterve i Sims 3. Wszystkie mają to co lubię – budują kreatywność . Pierwsza z nich to Minecraft. Kocham ją za grywalność, gdy siadam do kopania, mogę nie wychodzić spod ziemi nawet przez pół dnia. Kolejna to Don’t Sterve, chyba najbardziej poschizowana gra w jaką ostatnio grałem. Najlepiej grać wieczorem w słuchawkach i przy zgaszonym świetle, mega schiza! Sims 3, to chyba tytuł znany każdemu. Dom, rodzina, kreowanie wirtualnych potrzeb. Czasami lubię pograć i pośmiać się z nieporadności mojego cybernetycznego Ja.

2. Czytanie, czytanie! Czytanie?

Kiedyś trudno mi było sięgać po książkę. Ostatnio często zaglądam do sklepów w poszukiwaniu ciekawej lektury. Gdzie jak nie w książce możemy znaleźć odpowiedzi na dręczące nas pytania? Internet? Posiada spory zasób wiedzy, ale nie wszystko tam  znajdziemy, a lubię mieć pod ręką, to co aktualnie potrzebuję. Obecnie kończę drugą książkę Tomka Tomczyka, a na półce czeka już na mnie Paweł Tkaczyk i jego Zakamarki Marki. Spodobała mi się literatura z kategorii marketingowo-ekonomicznej, a gdy coś mnie wciągnie,, to Ja to wciągam jeszcze szybciej.

3. Oddaj się lenistwu.

To chyba najczęstsza forma spędzana niedzieli w naszym kraju, w moim domu, sporadycznie, ale niechętnie. Leżenie na kanapie przed TV i oglądanie Familiady? Raczej nie. Osobiście siadam przed TV, gdy leci jakiś familijny film typu Harry Potter albo Saga Zmierzch, bo lubię i chętnie oglądam.

4. Strać kasę, odwiedź galerie handlowe

Tylko w chwilach totalnej beznadziejności. Jeżeli już naprawdę nie ma co robić, ruszam do centrum handlowego w poszukiwaniu nieznanego lub zjeść obiad. Zdarza się  kupić nową grę, jakieś ubranie albo książkę. Czasami wracam z niczym, ale czas mija.

5. Popołudnie w kuchnii

Ostatnio lubię gotować, sięgnąć po nowy przepis, kupić składniki i odciąć się, mieszając łyżką w garnku. Kilka tygodni temu upiekłem nawet szarlotkę, wyszła całkiem spoko. Przynajmniej, ci co ją próbowali byli zachwyceni. Można powiedzieć, że należę do grona mężczyzn, którzy potrafią „ugotować” coś więcej niż zupkę z torebki. Gotując nie tylko nauczysz się czegoś nowego, ale zjesz i poprawisz sobie nastrój.

6. Spanie

Rzadko się zdarza. Jak już nastąpi ta straszna chwila, żałuje jej do końca dnia. Mimo, że to strata czasu i zdaje sobie z tego sprawę, ciężko mi czasem z popołudniowej drzemki zrezygnować. Ma to jakieś plusy.

7. Piano, gitara.

Oj, to chyba najlepsze co mogę robić w niedzielę. Usiąść przed klawiszami lub gitarą, podłączonymi pod komputer z odpalonym Logic Pro i tonąć w dźwiękach muzyki. W taki sposób, najczęściej powstają moje krótkie dema (można ich posłuchać tutaj).

8. Sportowa niedziela

Treningi to ucieczka od stresu i bezsilności. Często wychodząc na trening jestem strasznie ospały i bez werwy do życia. Za to po treningu mogę wszystko, podobno to zasługa endorfin, które się uwalniają po dobrym wysiłku. Polecam Wam, jeżeli macie słaby humor i nie wiecie jak go poprawić.

9. Wycieczka za miasto

Tylko w towarzystwie znajomych! Plecak na rower i kierunek jezioro, las albo park. Jeżeli do tego wszystkiego świeci piękne słońce, to nie ma nic lepszego! Wymiana samochodu na rower, to była chyba najbardziej trafna decyzja, jaką podjąłem w ubiegłym roku. Teraz samochodu trochę zaczyna brakować :)

10. Kawiarnia i słodkości

Pyszna szarlotka z bitą śmietaną, racuchy z jabłkami kawa latte. Pyszności! Mam kilka miejsc w Poznaniu, które odwiedzam systematycznie. Chodząc w miejsca gdzie się dobrze czuje, ładuję swoje  baterie jeszcze szybciej.

Nie każdy lubi niedziele, większości z nas, kojarzy się  z ostatnim dniem wolnego, albo z poniedziałkowym wstawaniem do pracy/szkoły. Ja niedzielę bardzo lubię, bo to dla mnie najbardziej chillowy dzień tygodnia. Tylko z tym luzowaniem nie można przesadzić, wszystko w granicach rozsądku. Z drugiej strony, jest sporo rzeczy, które można robić, więc dlaczego się ograniczać! Polaku nie narzekaj tylko do wypoczywaj!

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Sam osobiście staram się wybrać sportową niedzielę, oczywiście jeśli tylko pogoda na to pozwoli. Bieganie w ciepły dzień koło Wawela jest bardzo przyjemne.

    • BartoszPussak

      No to piątka! Ja przez ostatni czas tez mocno sportowo :) Fajnie macie w tym Krakowie wlasnie z niego wyjechałem :)

    • Wy macie fajnie w Krakowie, nad rzeką można fajnie pobiegać :)

  • Kaila Karolina

    Większość pomysłów to moje stałe czynności weekendowe.. powinnam do swoich dorzucić punkt siódmy, bo zawsze chciałam nauczyć się grać :)

    • To śmiało. Nauka gry nie jest trudna, na YT od groma jest lekcji :) Wystarczy chcieć!