Czego oczekujemy od siebie? Czego, tak naprawdę, chcemy od życia? Kiedyś wierzyło się w marzenia, w łatwość ich spełniania, każdy czuł się panem swojego losu. Czas często rozwiewa wszelkie wątpliwości i pokazuje nam miejsce w szeregu. Czy warto przez to nie wierzyć w siebie i we własne marzenia?

W pogoni za Marzeniami
w pogoni za marzeniami wpis

Sekretne miejsce

W czasach szkoły podstawowej, miałem z przyjaciółmi takie wrażenie, że jesteśmy wyjątkowi na tym świecie. Każdego dnia spotykaliśmy przed domem i ruszaliśmy w nieznane. Błądząc po lasach i polach, zapominaliśmy o otaczającym nas świecie. Odnaleźliśmy sekretne miejsce, coś na miarę „Tajemniczego Ogrodu”. Otoczona gąszczem krzaków „baza”, z wielkim drzewem po środku i mała rzeczką, płynącą w jego cieniu. Czuliśmy się tam kompletnie wyzwoleni, nikomu nie chciało się opuszczać tego miejsca. Wtedy do życia potrzebowałem tylko tego małego „Tajemniczego Ogrodu”. Z wiekiem pojawiły się nowe potrzeby i nasza baza, z czasem, przestała być już taka magiczna. Tamten czas był dla mnie przełomowy. Sprawił, że zacząłem dostrzegać i pielęgnować te, wydaje się najmniej istotne, ale jak bardzo ważne szczegóły.

Wewnętrzna siła

Marzenia mają taką właściwość, że czasami się spełniają. Czasami potrzebują troszeczkę pomocy, a czasem może jej nie wystarczyć. Ciężko odpowiedzieć na pytanie, czy jakieś z moich marzeń się już spełniło, pewnie tak. Ciągle jestem jednak przekonany, że to największe marzenie, dopiero się pojawi w mojej głowie.

Ważnym jest wyznaczać sobie cele. Zacząć od tych małych, które łatwo nam osiągnąć. Potem systematycznie je pogłębiać, dbać o nie, obudzić w sobie upartość i zabić niechęć. Ja zaczynałem właśnie w ten sposób, by teraz potrafić planować z wyprzedzeniem kilku lat. Najtrudniej zawsze znaleźć w sobie siłę do walki, jest ona bardzo ważna. Najważniejsza jest wiara w siebie, z nią stać nas naprawdę na wszystko.

Bądź uparty.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.