Męczą mnie moje poranne nawyki, przesadne przyzwyczajenia, których tak ciężko się pozbyć. Założę się, że nie jestem w tym wszystkim sam.

1. Zawsze przełączam budzik w drzemkę
Ten kto wymyślił drzemkę w telefonie jest geniuszem, choć czasami potrafię go nienawidzić. Odkładanie porannego wstawania, to u mnie już rutyna, czasami aż się złoszczę. Ostatnio przestawiłem się na budzik w zegarku, ten jest pozbawiony tej funkcji, kończy się to tym, że przez sen go wyłączam i śpię dalej. Budzę się po godzinie z myślą „znowu zaspałeś. Idiota”.

2. Włączam tuka
Pierwszy ruch jaki wykonuje moje wpół zaspane ciało, to podniesienie pilota i włączenie TV. Potem zmiana pilota i wybór kanału informacyjnego. Karmię się przez kilka minut, społeczno-politycznymi bredniami z myślą,  jaki ten świat jest małostkowy. Potem wyłączam i dom wypełnia muzyka.

3. Good day Social Media
„Telefon, gdzie on jest”.  Taka myśl przychodzi zwykle po wyłączeniu TV. Poranna prasówka z Facebooka, Instagram’a i Twittera, zawsze mnie tam coś zirytuje i przestaje czerpać radość z leżenia.

4. Siku, zęby
Fizjologia ludzkiego organizmu nie pozwala mi na nic innego. Po zwleczeniu tyłka z łóżka, trzeba wyrzucić nadmiar płynów i umyć zęby. Wiąże się to z 2 minutowym wpatrywaniem się na swoją zaspaną gębę w lustrze. Na myśl przychodzi momentalnie…

5. Kawa i kanapka
Duży kubek i aromatyczna kawa, najlepsza część poranka. Uwielbiam unoszący się w domu aromat parzonej kawy! Do kawy kanapka z masłem orzechowym i banan, mniami. Rano muszę zjeść śniadanie bez tego nie mogę funkcjonować.

6. Notka na blogu.
Jak widzicie z reguły wrzucam je rano, wieczorne publikowanie, spowodowane są tym, że albo zaspałem, albo nie do końca byłem zadowolony z jej porannej formy.

7. Mycie głowy.
Nosz kurde, choćbym mył włosy 3 razy przed snem, nie wyjdę z domu bez umycia głowy. Często mnie to męczy, pocieszam się tym, że nie mam długich włosów. wtedy bym pewnie zakręcił dredy. Bo tak wygodniej, ponoć myć nie trzeba?

8. Zawsze spóźniony
Zawsze, ale to zawsze wybiegam spóźniony z domu na tramwaj. Często odjedzie mi sprzed nosa, ale z reguły wbiegam do niego w pędzie. Też się dziwię, że nie mogę wyrobić się 2 min wcześniej.

Jak widzisz niby trzy godzinny porannego życia, a tyle czynności trzeba wykonać. Czy to choroba, niedowład umysłowy, a może przesadność własnego charakteru? Nie wiem. Pewnie tego już nie zmienię.

Cholera, tramwaj…

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Qm

    Coś mi się jednak wydaje, że już wkrótce ktoś Cię wyleczy z tych porannych przyzwyczajeń ;) :)

  • Anna Byczek

    Kawa to coś, bez czego nie przeżyję rano – szkoda jedynie, że piję ją w biegu i nie mam czasu się nią „delektować”. Wszystko w pośpiechu: prysznic, makijaż, układanie włosów, ubieranie się i tak dalej… byle zdążyć na pociąg. Często omijam śniadanie w domu i jem dopiero, gdy dojadę na uczelnię. Co do mycia włosów mam identycznie, nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez umytych rano włosów, to już jest dla mnie oczywista oczywistość. :)

  • Kasia Nowak

    Punkt 7; coś nie tak z poranną gramatyką ;) „choćbym myłbym”???????? :) uśmiałam się od rana :D; wszystko mój drogi można zmienić, choć ja mam podobny rytuał :) tylko na szczęście nie mam już TV w sypialni :) muszę zwlec się na dół; mój budzik drzemki nie ma, bo zawsze jak otworzy oczy już czegoś chce :) – MAMOOOO….. pić, MAMOOO… Pepa leci, MAMOOO….. gdzie są moje spodnie itd. polecam tą formę budzenia, stawia na nogi od razu :) teraz będę się mądrowała, po umyciu zębów przynajmniej pół godziny nie powinno się „wkładać” nic do ust, ponieważ pasta, która pozostaje na zębach w połączeniu z kwasami psuje szkliwo :) pamiętaj o tym! ;); co do reszty to nie masz wyjścia, podjąłeś decyzję kontaktu ze światem więc musisz być na bieżąco :)

    • O widzisz co pośpiech i zaspanie robi, juz poprawiłem :) Ja to wszystko bardzo lubie, tylko wiesz człowiek ma bardziej leniwe dni i tak wtedy ciężej :)

      • Kasia Nowak

        No ale, to Ty się do tego „zmuszasz”; jak coś pominiesz, świat się nie zawali, no chyba, że cierpisz na fobię?????? pomyśl o tym, to się leczy ;)