Ostatni weekend był bardzo intensywny. W sobotę, udało mi się wziąć udział w zawodach z cyklu „Z Biegiem Natury”, natomiast  w niedziele wybiegłem poza miasto i przeholowałem.

Ambicja to nie wszystko
Ambicja to nie wszystko

Wpis ten chce jednak zacząć od takiego pytania: czy ambicja jest dobrym motywatorem w naszym codziennym życiu?

Poranek
Budzimy się z bólem głowy, idąc do łazienki czujemy jak grypa nas dopada. Ogólnie wszystko jest do dupy. Stajesz przed lustrem i myślisz: przecież muszę ćwiczyć, muszę iść na trening, co powiedzą kumple,  nie wybaczę tego sobie. Już czuję te ich szydercze teksty z politowaniem wypisanym na twarzy. Wiec ubierasz się, wychodzisz i biegniesz, wracasz i czujesz się zwycięzcą. Twoja ambicja została zaspokojona, a teraz czas zaspokoić portfel specjalisty. Dwa tygodnie w łóżku.

Do czego zmierzam, osobiście bardzo lubię się zmotywować w momentach, kiedy mi się naprawdę nie chce. Z czasem jednak buduje się w nas taka mądrość i potrafimy realnie spoglądać na to co się dzieje z naszym organizmem.

Intensywność miesiąca

Ten miesiąc jest dla mnie bardzo intensywny, ponad 120 km przebiegnięte, do tego siłownia i rower. W sobotę pobiegłem mini zawody, wynik pokazał mi, że to pora chyba na małą regeneracje. W niedziele był zaplanowany dłuższy trening, ambicja zwyciężyła. Po przebiegnięciu kolejnych, blisko 17 km, poszło – ból mięśnia łydki, ból kostki i przerwa w treningach. Czas pozwolić by organizm zregenerował się i miał troszeczkę wakacji.

Wyniki to nie wszystko, im intensywniej ćwiczysz, nie będziesz ciągle osiągał coraz to lepszych rezultatów. Przyjdzie czas zastoju, brak chęci do ćwiczeń, zwyczajne przetrenowanie.

Trzeba więcej odpoczywać i starać się jeść systematycznie i treściwie. Czasami warto popatrzeć na siebie i powiedzieć sobie „Stary potrzebujesz odpoczynku. Zatrzymaj się na chwile!”.

W sobotę wracam do treningów, brakuje mi ich już strasznie. Macie może jakieś rady na dobrą regeneracje?

 

 

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.