Mija miesiąc, a właściwie ponad 30 dni codziennego pisania. Myślałem, że to mi się nigdy nie uda…

Systematyczność jest lepsza od przyzwyczajenia

Przyzwyczajenie sprawia, że przestajemy się trochę starać. Na szczęście, pisane jest dla mnie niezwykłą przyjemnością, nie wyobrażam sobie tworzenia czegoś na półśrodkach. Przecież większość z nas woli oryginalność. W pisaniu trzeba być oryginalnym, bo naśladowców w blogosferze mamy wielu. Cały Ja buduje we mnie poczucie wewnętrznego obowiązku tworzenia, bo ciężko zostawić was z dniem bez notki. Blog zbudował również systematyczność, każdy dzień zaczynam od kawy i prasówki, potem szybki szkic i wieczorna publikacja na blogu. Zastanawiam się co by było gdybym nie miał dostępu do sieci… Oszalałbym chyba z wyrzutów sumienia.

Cały Ja rośnie w siłę

Ostatnio ruch na blogu utrzymuje się na stałym poziomie – kilkudziesięciu unikalnych użytkowników dziennie. Mnie to cieszy, dużo osób  codziennie wraca, to cieszy jeszcze bardziej. Najbardziej poczytnymi notkami są teksty o bieganiu, Projekt x14/fotografia i moje przemyślenia. Powoli widzę drogi czytelniku, co cię interesuje i czego ode mnie oczekujesz.

Top tekstów na dziś:
Pączek, Ty świnio! (107)
Spowiedź Grafika (96)
Projekt x14 #1 (92)
Kolka – zmora początkującego biegacza (91)
Szczęśliwa siódemka – rzeczy, które ułatwiają mi życie (88)
W analogowej nieostrości (87)
Co zrobić, by zostać vlogerem (83)
Nastroje i tożsamość blogera. (78)
Cyrk na oskarach (75)

Plany na przyszłość

Mam w głowie wiele ciekawych pomysłów, zrealizowanie części z nich będzie wymagało kilku miesięcy ciężkiej pracy. Ciekawe, czy mój upór i dążenie do celu się opłaci. Gdy przyjdzie czas podziale się tymi planami, na razie jest jeszcze za wcześnie.

5 dni do Półmaratonu

Jeszcze tylko 5 dni, a ja jestem do tyłu z zakupem potrzebnych rzeczy. Może w środę odwiedzę w końcu sklep, i kupić, żele i nowe skarpety :) Teraz idę się porozciągać, treningi już odstawiam, teraz stawiam na sen i regenerację.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Kasia

    Trzymam kciuki w maratonie!!! Będzie super! Fajna sprawa tak w ogóle, coś dla siebie także się robi,dla spokoju ducha;) Tak tylko powiem o małej literówce w części o systematyczności: „Na szczęście, pisane” :) Tak jakoś zauważyłam,chyba,że to celowe to przepraszam za wytyczenie błędu;) Pozdrawiam!

    • O no widzisz co ja bym bez Ciebie zrobił :) Miło mi, że tu zaglądasz i jeszcze zostawiasz ślad po sobie, super!