Początek roku to czas, gdy wszędzie robi się podsumowanie roku, analizy i wyznacza cele do zrealizowania. Dla blogu Cały JA to pierwszy rok po przenosinach i koniec pewnego rodzaju sprawdzianu. Przez ten rok wiele się nauczyłem, wiele zrozumiałem i wiele straciłem. Podzielę się tutaj z wami kilkoma sprawami i postaram się nie zanudzić.

Dokładnie rok temu słuchałem książkę Tomka Tomczyka Bloger i snułem plany jak skonsolidować wszystkie moje sieciowe blogi w jedno miejsce. Wiem, że po tym roku na miejsce w rankingu Kominka liczyć nie mogę i czuję się przez to troszkę smutny… Oczywiście żartuję bo osiągnąłem coś równie dobrego i spełniłem swoje marzenia – stałem się sercem tego miejsca. Pisząc o książce, technologi, fotografii, sporcie chciałem powoli wprowadzić się w ten nowy i bardzo ciekawy dla mnie świat blogosfery. Potrzebny był czas i wielkie zaangażowanie by przez rok pisać, wystawiać się na krytykę otoczenia i oto jestem cały zdrowy, Cały JA.

Zdobywanie wiedzy jest konieczne by się rozwijać?

Moje myślenie, że wiem wszystko i wszystko robię najlepiej zostało daleko w 2013 roku, teraz nauczyłem się jak dużo czytać i czerpać z tego wiedzę. Gdy odkryłem ile w obecnych czasach wsparcia mamy w literaturze, blogach, a przede wszystkim rozmowach i spotkaniach z ludźmi, poczułem jakby ktoś przyłożył mi za moją niewiedzę kijem w głowę. Pokochałem książki biograficzne – Steve Jobs, Jony Ive, Jeff Bezos, książki biznesowo-marketingowe – Zakamarki Marki, Grywalizacja, Blog/Bloger, Pełna MOC możliwości, Maraton, Biec albo umrzeć, pokochałem również kryminał i fantastykę (jeżeli nie czytałeś, któregoś z wymienionych tytułów to zrób to koniecznie). Po każdej lekturze pojawiały się we mnie nowe siły do działania,. Często powstawał wpis lub zarys celu do osiągnięcia, ale co najważniejsze nie pojawia się uczucie zmarnowanego czasu.

Nie ma rzeczy niemożliwych, chyba że niemożliwie się czegoś boimy.

Oprócz stworzenia blogu calyja.pl, postanowiłem wystawić się na niezwykle trudną fizyczną próbę, zdobycia Korony Polskich Półmaratonów. Przebiec 5 półmaratonów w 6 miesięcy, gdy moje doświadczenie związane z bieganiem nie trwała o wiele dłużej? Postawiłem wszystko na jedną kartę. Strach odłożyłem wysoko na półkę. Pozostał trening, motywacja, samozaparcie i 9 listopada kończąc 5 półmaraton w Kościanie wiedziałem, że brak wiary u ludzi ma małe znaczenie w obliczu osiągania przez siebie zamierzonych celów. Przez te 6 miesięcy ani razu nie zwątpiłem we własny sukces i wiem, że to kolejna dobra lekcja jaką zostawia mi rok 2014.

Praca to nie wszystko.

Na blogu powstało blisko 180 wpisów, z czego największym uznaniem cieszył się wpis – Mamo.Tato. Wiecie, że będę Tatą?! – zresztą nie bez powodu. Rok 2014 przyniósł mi najpiękniejszą wiadomość jaką w życiu dostałem – na początku tego roku będę tatą. Wszystko zmienia się nie do poznania, człowiek z mało zorganizowanego stylu życia obiera strategię i planuje aż rok naprzód. Ten temat w tym roku będzie pewnie przodował, a  ostatnie miesiące pokazują, że jest przez was bardzo lubiany. W obliczu zmian jakie mnie czekają widzę, że największą wartością w  życiu jest rodzina, bez niej wszystko staje się takie błahe i ulotne. Dlatego w tym roku stawiam całego siebie na nią.

Jaki będzie rok 2015?

Będzie na pewno przepełniony ojcowską radością, ale również sportem i graniem. Mam zamiar mocno iść za ciosem i w tym roku przebiec mój pierwszy w życiu maraton. Postaram się również mocno rozwinąć blog Cały JA, sprawić by gościła na nim systematyczność i wartościowa treść. Chciałby dostać się na BFG 2015, poznać ciekawe osoby i nawiązać jakaś fajną współpracę. Marzę o tym, by czytelników przybywało, a mi brakowało czasu na odpisywanie na ich komentarze i maile. Zawodowo chciałby czuć spełnienie i nieskończenie wielką motywację, a jako ojciec chciałbym świecić przykładem.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Powodzenia w realizacji planów! Są wymagające i ciekawe, tak jak te na 2014 rok.