7:00 , 10:00, 12:00, … , 20:00.

Tak właśnie wygląda moja sobota, w głowie jest biało i zaczyna padać deszcz, burza rodzi błyskawice i grzmoty. Irytuje mnie moja dzisiejsza bezproduktywność. Siedzę przed komputerem i żaden z tematów, jakie przeznaczyłem na dzisiejszy wieczór, nie znajduje swojego ujścia w koniuszkach moich palców. Jedyne co potrafię wystukać na klawiaturze to rytm głównej melodii Star Wars.

Czarno/biało

Mam takie dni w roku, że chce mi się zrobić coś szalonego i potem przez kolejne tygodnie tego żałować. Dziś może nie jest, aż tak desperacko, ale nerwowa atmosfera się rodzi w brzuchu. W takie dni włączam sobie po raz n’ty film, który znam na pamięć. Odczuwam potrzebę robienia rzeczy, które są zupełnie bez sensu. Zabijają czas i budują sztuczne poczucie udanego dnia. Dziś włączyłem TV.

Nie trać czasu, włącz TV!

Ostatnio zacząłem spędzać czas przez TVN Style. Uwierzycie? Znajduje tam czasami kilka „wciągających programów”. Ludzie płaczą, że ich ciało jest okropne, a lekarze ich zmieniają. Znowu płaczą, bo to takie niesamowite, a lekarze mówią, że wszystko się udało i są piękni, wtedy oni się uśmiechają i płaczą rodzice. To jest lepsze od Mody na Sukces! Ludzie nie potrafią się ubrać, więc idą do telewizji i płaczą, że to dla nich strasznie krępujące. Po czym mówią, że pól życia oddają swoje ciało za pieniądze. Czy to wszystko jest normalne? No cóż, sensacje budzą emocje, w szczególności te najprawdziwsze – ludzkie.  Ludzka ciekawość, buduje oglądalność i tak programy, wnoszące do życia „zero”, trafiają do umysłów większości społeczeństwa.

Spędzamy cały weekend przed programem o ludzkiej tragedii. W głowie rodzi nam się myśl, że my to mamy ale dobrze, nie ma zmartwień i nie ma sensu użalanie się nad szarą rzeczywistością. Tak podbudowani idziemy w poniedziałek do ukochanej pracy, by wieczorem usiąść przed TV i na nowo się podbudować.

Czy istnieje lepsze lekarstwo na nasze nieszczęście?

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • ania

    Co to jest „rytm głównej melodii Star Wars” ? ;-)

    • John Williams – The Imperial March – Darth Vader’s Theme takie cos :)

  • Kasia Nowak

    No nie wiem, czy tego typu programy mnie podbudowują? raczej skłaniałabym się do poprawy mojego poczucia humoru; dla mnie to żenujące, jak niestety najczęściej kobiety robią z siebie nieudacznice na oczach „milionów”. Czy to na pewno jest szczere? co je skłania do takiej decyzji? Rozumiem osoby po ciężkich chorobach, których ciało jest zdeformowane, to jest ok ale jak laska płacze przed kamerą, że jej nos zniszczył życie, i że pomimo iż nie ma pieniędzy jest w stanie oddać swoje wszystkie ciuchy, torebki itp. to przepraszam bardzo, ale żal dupę ściska – do dziś jak wspomnę ten program to uśmiecham się od ucha do ucha (dziewczyna była już po operacji biustu i twarzy z pominięciem nosa :) ) Bartek! wyłącz TV, idź pobiegaj!!!!!! albo pooglądaj programy kulinarne, to jest bardziej konstruktywne ;)

    • Ja bardzo często zwracam uwagę na uczestników takich programów, raz na kilka odcinków pojawia się ktoś, kto naprawdę potrzebuje tej pomocy. Z przyczyn genetycznych mają jakieś deformacje albo braki, ale to jest mały procent, reszta to show. No cóż widzisz irytuje to nas bardzo ale i tak każdy dobrze zna program i pamięta co, kto i dlaczego miał robione. Magia TV :)
      Wiesz, że kulinarne oglądam i bardzo lubię.

  • Kasia

    Czasem myślę identycznie:) Ludzie idą do TV, popłaczą i zaraz ich życie się zmienia,bo zrobią sobie operację czy zmienią styl ubierania się… A tak naprawdę wg mnie każdą zmianę należy zacząć w środku… zastanowić się nas samym sobą i zacząć stopniowo wprowadzać zmianę,którą chcemy zmienić siebie i swoje życie…

    • Większość ludzi trafiająca do takich programów, ma przede wszystkim problemu wewnętrzne, przez to się tak łatwo otwierają, potrzebują ujścia emocjom i ciężko im to hamować.

      • kw

        7 lat temu wywaliśmy TV z domu. Teraz mamy z żoną trójkę dzieci i stwierdzam, że to była świetna decyzja;)