Przygodę z vlogiem, zacząłem w styczniu 2012 roku. To był czas kiedy w internecie powoli rysował się obraz obecnych „gwiazd”  YouTube. Zawsze chciałem nagrywać tego rodzaju filmy, zawsze brakowało odwagi, a może ona po prostu była przysłonięta brakiem odpowiednich pomysłów?

Narodziny vlogera

Siedziałem wygodnie na kanapie, w rękach miałem nowego 17’ Macbook’a Pro, to był rok 2009. Sprzęt na tamte czasy był wybitnie ekskluzywny, ośmielę się stwierdzić, czułem się ponadczasowy. Przesiadka z wolnego PC na „wszechmogącego” Macintosha, to było jak zmiana samochodu miejskiego na wyścigowy. Od tamtego czasu stałem się „dzieckiem Apple”. Istniał tylko jeden problem, nie do końca znalem się na OS X. Wtedy odkryłem Apple Blog TV, projekt Pawła Nowaka, Włodka Markowicza i Piotra Seweryna. Gdy zobaczyłem ich pierwszy odcinek czułem, że kiedyś też będę tworzył takie nagrania dla internetów. Marzenia spełniły się kilka lat później, powstały Pozorykontrolowane.pl, vlog o blogerach i vlogerach, nowość na polskiej scenie YT. Pierwszy poważny program był o niczym, początki są zawsze ciężkie. Nieustannie szukałem z Asią odpowiedniej drogi, ta znalazła nas sama. Kilka miesięcy później, pojechaliśmy do Gorzowa Wlkp, by wręczyć nagrodę wygraną w naszym konkursie Dawidowi Kwiatkowskiemu. Oglądalność wzrosła! Odwiedzaliśmy kolejno Kraków – Maks Rutkowski, Koszalin – Monika Kazyaka i kolejne wyjazdy… Tym sposobem nasza marka się wzmocniła, a my zyskaliśmy większą pewność siebie.

Witaj w internetach

Pojawiły się pytania od widzów, zaproszenia, pozytywy i negatywy. Jednym słowem program chwycił, kluczem do sukcesu nie był, jak się okazało, sam pomysł, choć on był wyjątkowy.  Sukcesem była determinacja i konsekwencja w dążeniu do celu. Naszym odbiorcą stało się młode społeczeństwo, osoby które z uporem dążą do statusu celebranty, każdy nagrywa vlogi, bo to tak naprawdę nic trudnego. Pokazują swoją codzienność, zdradzają sekrety własnego istnienia, jedyne z czym muszą sobie poradzić to otoczenie. To ono ich ocenia i potrafi nieźle zmieszać z błotem. W szkole wytykają palcami, ubliżają i wyzywają od pedałów. Vloger przez to, często rezygnują z nagrywania. Znikając z sieci, zaciera pamięć o sobie i niszczy ogrom włożonej pracy.

Wiara w siebie to klucz do sukcesu.

Dlaczego nie nagrasz vloga, nie zostaniesz „gwiazdą” i nie zarobisz pierwszego miliona wyświetleń?
Już ci mówię, to strach przed nieznanym, jest główną przeszkodą. Wstydzisz się swojej unikalności, pamiętaj drugiej takiej osoby jak Ty w sieci nie ma! Nikt inny tylko Ty sam możesz sprawić, by twoje marzenia się spełniły, by świat dowiedział się o Twoim istnieniu. Jeszcze 2 lata temu, byłem zupełnie nieznany wśród widzów YT. Teraz wiem, że jest przynajmniej kilkanaście osób, które mnie znają, śledzą i interesują się co u mnie słychać. Piszą,  gdy zobaczą mnie w miejscu publicznym, że mnie spotkały, zapraszają mnie do swojego miasta. To jest mega fajne uczucie, uwierz mi na słowo. Wiara w siebie to jedyna cecha, jakiej Tobie brakuje. Zakładając, że masz komputer kamerę i dostęp do internetu :).

Jeżeli naprawdę, chcesz zatopić się w tym ciężkim wirtualnym świecie, siadaj, obmyśl strategię i zacznij działać. Świat jest Twój, po prostu włącz kamerę i się przywitaj.

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.