Jak zawsze spóźniony.

Tyle czasu się można szykować i tak w dupę wszystko. Dobra jeszcze tylko dwa przystanki i będę na miejscu. Dziwne uczucie, bo zawsze wydaje mi się, że o czymś zapomniałem. Drzwi zamknięte, światło pogaszone… Cholera nie zmyłem naczyń, trudno i tak nikt mnie nie odwiedzi. Głośno w tym tramwaju, ludzie się przepychają w walce o miejsce siedzące, ja jak zawsze słuchawki głowa w szybie i udaję, że ten otaczający mnie świat się nie liczy. Wszechświat mnie przytłacza, ciężko sobie wyobrazić, Ty tak skonstruowany organizm, o tak wielkich marzeniach, jesteś tylko pyłem w tej całej galaktycznej zupie.

Czy uda się nam cofnąć czas? Myślę, że każdemu z nas się to raz do roku udaje… przynajmniej o tą jedną godzinę. Czy jeżeli „cofamy się w czasie”, to znaczy, że potrafimy już w nim podróżować? Pewnie, że nie i jeszcze upłynie trochę czasu, aż to się stanie. Każdorazowe ruchy życiowe powinny być dokładnie przemyślane. Teraz myślę co ja gadam, człowiek artysta, mający ogromny margines błędu, nigdy nie patrzący na to co będzie, życie chwilą też ma swoje plusy. Masakra.

Faktycznie jest jednak, tak że przychodzi w życiu taka chwila gdy zaczynamy poważnie widzieć „sens” i trudność życia. Dużo się wkoło nas dzieje, na coraz to więcej spraw nie mamy wpływu. Los steruje naszym życiem i tak naprawdę nie mamy dużo do gadania. Kiedyś powiedziałbym sobie: „nie ma mowy, ja do tego nie dopuszczę!”. Teraz widzę jednak w tym także pozytywy. Czasami warto usiąść i przemyśleć te większe sprawy, znaleźć z nich wyjście i iść obraną drogą. Przyszłości tak czy tak nie oszukasz, ale zawsze możesz wmawiać sobie, że potrafisz go zrozumieć.

Los to taka choroba, na którą prędzej czy później, każdy z nas umiera.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.