Czego boją się przyszli ojcowie? Czy wychowanie dziecka to naprawdę największe zmartwienie dla przyszłego taty? Czy może są jakieś inne dużo trudniejsze sprawy…  Dziś chciałem o tym troszeczkę poopowiadać, bo to chyba dość ciekawy i często poruszany temat.

Prawda jest taka, że w ogóle nie boję się kwestii związanych z wychowaniem dziecka. Zmiany jakie ostatnio następują w moim życiu sprawiają, że więcej mi się chce, a myśl o przyjściu na świat naszej pociechy budzi tylko pozytywne emocje. Obawy tego typu leżą często po stronie mamy, która oprócz sfery emocjonalnej, przez 9 miesięcy ma również fizyczny kontakt z bobasem. Pewnie zdarzają się ojcowie, których to wszystko może przerażać, jest ich jednak bardzo mała grupa.

Skupmy się na teraz na kilku sprawach, które według mnie najbardziej nas zastanawiają.

Zdrowie mojego dziecka

Pierwszą rzeczą jaka nas przeraża to obawy o zdrowie naszego dziecka. Ja zawsze bałem się tego, że coś może być nie tak. Myślenie w ten sposób jest oczywiście zupełnie bezpodstawne i pozbawione sensu, ale świdruje głowę, aż nie odnajdzie pozytywnego finału. Pomogły mi comiesięczne wizyty u lekarza i podglądanie USG, na którym widać dokładnie co dzieje się w brzuchu mamy. Jak dziecko rusza rączkami i nóżkami, ziewa, wierci się, a czasami nawet kopie :)

Kwestie finansowe – zmora przyszłych rodziców

Finanse. Wizja braku stabilności finansowej by utrzymać rodzinę jest straszna. Wiadomo, rozsądny człowiek potrafi odpowiednio zadbać o budżet domowy i trzymać rękę na pulsie, mimo to obawy pozostają. Trudno nam ocenić jak bardzo zmienią się nasze wydatki po urodzeniu dziecka. Otoczenie mówi jednym głosem – będzie się działo! Na razie pozostaje mi czekać i wrzucać monety do skarbonki. Z finansami jest jak z biegiem półmaratonu, kilkumiesięczne przygotowania są ważne, ale w trakcie biegu wiele zależy od czynników zewnętrznych :)

Kocham cię bardzo, ale dziecko teraz jest dla mnie ważniejsze…

Te słowa raczej rzadko padają i niech tak zostanie. Gdy rodzi się dziecko, każdy rodzic stawia je na pierwszym miejscu – to chyba naturalne? Jednak przez to często my ojcowie boimy się odtrącenia przez żony, przyszłe żony czy też życiowe partnerki. Często pytamy, czy aby na pewno taka sytuacja nie będzie miała miejsca i czy możemy w czymś pomóc. Wiadomo strach ma wielkie oczy, ale nawet małe sygnały mogą nam nieźle zaburzyć wewnętrzna stabilność. Drogie Mamy kochajcie nas mimo wszystko!

Dziś rekord! Spałem 2 godziny…

Brak snu, to zmora każdego taty. Gdy praca wymaga od nas wypoczęcia i w pełni naładowanych baterii, nieprzespane noce są przerażającą wizją. Niewyspanie budzi w nas negatywne emocje, szybko się denerwujemy, trudno nam się skupić i walczymy ze snem przez cały dzień. Kiedy mamy możliwość spania w innym pokoju to idzie sobie z tym łatwo poradzić. Jednak gdy mieszkamy w kawalerce nie ma możliwości przysłowiowej „ucieczki”. Nie chcę by ktokolwiek teraz pomyślał – „Samolubne myślenie, tata śpi, a mama nich się martwi i usypia dziecko” – pod żadnym pozorem w taki sposób nie myślę. Opieka nad dzieckiem to zadanie dla obojga rodziców i z całych sił będę do tego dążył. W takich sytuacjach trzeba być w stosunku do siebie uczciwym i sprawiedliwie dzielić obowiązki jak i nieprzespane noce.

Jak widać na ten temat można dyskutować nawet godzinami. Często nadmiernie lekceważymy ważną misję, jaką jest wychowanie dziecka lub nadmiernie się przejmujemy. Ze wszystkim można się uporać, jednak ucieczki przed drobnymi wyrzeczeniami nie ma. Trzeba to przeżyć, bo z dnia na dzień to czego boją się przyszli ojcowie staje się przeszłością, a uśmiech naszego dziecka i pierwsze słowo „tata” wynagrodzi wszystko.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Maciej Kukulka

    Nami ładnie Bartas. Dopero teraz natrafiłem na wpis, że będziesz ojcem. Mega się zdziwiłem.
    Sam mam córkę, która skończyła roczek kilka dni temu. Borykałem się z problemami opisanymi przez Ciebie, a nie wyspany jestem cały czas bo córka nie przesypia całych nocy. Niestety.
    Posiadanie dziecka to fajna sprawa. Wymaga jednak wielu wyrzeczeń i zmiany priorytetów.
    Na kiedy masz termin? Dziewczynka czy chłopiec? :)

    • hehe dzięki.No termin już na horyzoncie 1,5 miesiąca zostało co do reszty informacji będą ww wpisie, który się tworzy :)

      Teraz staram się odsypiać ile się da:P