Dziś w Dzień Dobry TVN ma być rozmowa o odważnej dziewczynie z Gorzowa Wlkp., która miała okrzyknąć głowę państwa polskiego, mianem zdrajcy. Zastanawiam się czy mówiąc te słowa Marysia zdawała sobie sprawę, że zostanie medialną marionetką.

Śmieszny jest fakt, w jak prosty sposób, w obecnych czasach można stać się „medialnym bohaterem”. Temat już tak dawno zakopany pod piaskiem, że ciągłe jego odkopywanie staje się męczące, a media nadal go wałkują. Żyjemy w czasach osobistej pychy i dążenia do statusu celebryty, każdy stara się robić z siebie gwiazdę, czasami sięgając do absurdalnych metod. Najlepsze jest to, że zdobycie popularności, w obecnej chwili, nie jest czymś specjalnie trudnym i niewykonalnym. Przecież media, internet i portale społecznościowe dają nam niezbędne narzędzia by tego dokonać. Kiedyś trzeba było mieć jeszcze „to coś” w sobie, teraz wystarczą modne ciuchy i kilka tysięcy fanów na Facebook’u, by jakiś łowca weekendowych talentów zapukał do naszych drzwi z „życiową ofertą”.

Społeczeństwo potrzebuje dowodów do realizacji sukcesu. Najlepiej własnego bohatera, człowieka, który w łatwy sposób osiągnął to czego sami pragniemy. Przecież nikt nie chce ciężko pracować, robić nadgodzin by iść na marną emeryturę w wieku 65 lat. Chwała musi przyjść szybko i samoczynnie, bo jeżeli innym się udaje, to co mnie przed tym blokuje? Otóż w większości przypadków się jednak nie udaje, bo gdyby tak było wkoło mielibyśmy samych Bieberów, Kwiatkowskich albo braci Mroczek. Widzisz to, że osoby bardziej skromne osiągają zdwojony sukces? Ludzie kochają, gdy mówi się jakim to się jest biednym i nieszczęśliwym, mając swoją osobistą historię wszyscy nas pokochają… Wszystkie wielkie produkcje tylu talent show lub reality show szukają ludzi z talentem ale przede wszystkim z historią, najlepiej z tą bez happy-endu, by u nich w programie taki pokazać.

Smutne,  przecież mamy lato, a sezon depresyjny już za nami. Skąd więc brać teraz inspiracje, by zostać bohaterem?

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.