Dzień dziecka to czas, kiedy my rodzice przelewamy całą swoją miłość na nasze dzieci, momentami nawet tracąc przy tym głowę. Ja jakoś słabo kojarzę Dzień Dziecka z własnego dzieciństwa, ale pamiętam, że zawsze dostawałem jakiś prezent i strasznie mnie to cieszyło. Teraz jako tata podchodzę do tematu dnia dziecka trochę inaczej.

Dzień dziecka w oczach taty.

Czasy nam się troszeczkę zmieniły, bo obecnie można zauważyć tendencję kupowania prezentów przesadnie drogich albo zupełnie bezużytecznych. Społeczeństwo zaczęło wywierać jakąś dziwną presję na sobie, i wmawia nam że kupienie przysłowiowej czekolady jest jakimś wielkim wstydem i może być krzywdą dla dziecka. Osobiście jestem zdania, że dziecko powinno być nauczone doceniać każdy nawet ten mały prezent, ale przede wszystkim powinno doceniać nasze gesty. Bo przytulenie dziecka, czy wypowiedzenie magicznego „Kocham Cię” jest lepsze od setek materialnych rzeczy i z tym trudno dyskutować. Ale… Zabawki też są potrzebne, bo one często uczą i rozwijają nasze pociechy, jednocześnie dając ogromną dawkę pozytywnych emocji i ogrom uśmiechu na twarzy. Zwracam tutaj tylko uwagę na kierunek w jakim z roku na rok zmierza nasza ludzka zakupowa bezmyślność. Dlatego musimy podchodzić do tego z głową.

Idealny prezent na Dzień Dziecka?

Oczywiście tego jednoznacznie nie jestem w stanie wskazać. Zależy to od wielu czynników tj. wiek, rozwój, zainteresowanie dziecka, ale również, patrząc przyziemnie, od naszego budżetu. Każdy rodzić zna swoje dziecko najlepiej i wie co może mu w danej chwili najbardzej się spodobać. Ja mojej dwuletniej córce najchętniej kupiłbym książkę, puzzle, albo płytę z muzyką, bo strasznie lubi tańczyć i śpiewać. Inna sytuacja by była gdybym potrafił śpiewać, bo wtedy nagrałbym jej pewnie swój własny utwór i zaśpiewał, albo gdybym był malarzem to namalował bym obraz do pokoju z bohaterem ulubionej kreskówki lub upiekł pyszny tort gdybym tylko potrafił…

O czym rodzic zapomina?

Rodzice często zapominają, że prezent ma sprawić najwięcej radości dziecku, a nie zaspokoić ich niespełnione marzenia z dzieciństwa. Gdybym szedł teraz drogą własnych marzeń to Amelka miałaby już zdalnie sterowany śmigłowiec albo elektryczną perkusję. Na szczęście już tak nie mam i swoje marzenia zostawiam na kiedy indziej.

Kto decyduje? Mama vs. Tata

Mówi się, że kobiety są decyzyjne w przypadku zakupów i to one mówią, czy coś kupujemy czy też nie. Trudno mi powiedzieć co kupiła by Natalia naszej córeczce. Pewnie coś ambitnego i kreatywnego: kredki, farbki, a może jednak zestaw książek? Babcia i dziadek kupują zawsze wszystko co dziecko chce, albo i nie chce. To nie jest złe, to wynika z ich ogromnej miłości do dziecka i  jest to dla mnie w pełni zrozumiałe. Został Tata taka prawda, że on przeważnie zapyta mamy co kupić. Więc nasze kółko decyzyjne zawsze zaczyna się i kończy na Mamie. Oczywiście są wyjątki np. szaleńcza ojcowska wyprawa na zakupy pod pretekstem pilnego spotkania w mieście, albo migrena u mamy, wtedy możemy brać co chcemy, bo nic poza bólem głowy jej nie obchodzi.
 
Ten dzień to czas gdy powinniśmy być wszyscy razem i dzielić się tylko pozytywnymi emocjami. Stworzenie dziecku atmosfery, zabawy i przekazanie ogromnej dawki radości to chyba najlepszy prezent jaki możemy mu ofiarować. Pamiętajmy również, że my kiedyś też byliśmy dziećmi i warto się zastanowić co sprawiało nam najwięcej radości.
PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Zapewne u mnie na prezenty przyjdzie pora, bo póki co nasz skarb ma dzisiaj równe 3 miesiące :) Często zerkałem na twój profil na IG, jednak od dzisiaj zostaję także wiernym czytelnikiem!

    Pozdrowienia dla całej rodzinki!

    • Dzięki, zapraszam! Miło, że wpadłeś na blog, na insta często cię widzę :)