Tak mało nam do szczęścia potrzeba… Czasami zastanawiamy się co zrobić by podnieść sobie poziom endorfin we krwi? Szukamy swojej własnej recepty. Ja swoją znalazłem – podróże.

Jeszcze tydzień temu gdy ruszałem w drogę myślałem o tym co mnie czeka, jakie miejsca uda się odwiedzić, a jakie będą musiały poczekać. Udało się zobaczyć naprawdę dużo! Intensywność ogromna – sześć dni i praktycznie jeden tylko przeznaczony na odpoczynek! Jupi!

Chciałem pojechać w góry, niestety ta podróż musi jeszcze poczekać. Przygotowanie i warunki pogodowe były słabe. Były za to miasta południowego-wschodu Polski: Przemyśl, Rzeszów, Dębica, Oświęcim i Wadowice!
Przejazdem byłem też w mniejszych miastach, wioskach Zagorzyce, Sędziszów – niezwykle malownicze miejsca!
Zawsze wracając do domu wspominamy te wszystkie chwile i chcemy się tam znaleźć ponownie. Jestem przekonany, że to nastąpi, zastanawiam się tylko kiedy…

Dziękuję wszystkim osobą, które tu zaglądają oraz tym które śledzą mnie na portalach społecznościowych! Teraz czas ruszać do pracy i rozmyślać nad kolejną podróżą.

Przyjemnego poniedziałku!

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.