Dziś postanowiłem troszeczkę odpocząć od tematów podróżniczych. Oglądałem wczoraj pewien film i padło tam takie ciekawe sformowanie:


Internet sprawia, że świat jest mniejszy.


W rzeczywistości tak właśnie jest. Zabawne, że wcześniej nie myślałem w taki sposób. Internet daje nowe, niemal nieograniczone, możliwości, jednak w świadomy sposób, zmniejsza dystans w relacjach międzyludzkich. Sposób komunikacji międzykontynentalnej stał się łatwy i lekki.
Ludzie stopniowo zatracają poczucie odległości, stajemy się bardziej wygodni i mniej cierpliwi. Nasi dziadkowie pomijając fakt, że nie mieli telefonów komórkowych, to o internecie nigdy nie słyszeli. Gdy mój Dziadek był w Wietnamie, Babcia nawet nie wiedziała kiedy wraca, bo zanim dotarł list on już pukał w nocy do drzwi.

 

Dziś gdybym nie napisał SMS’a, czy wiadomości na FB, że wracam, pewnie zanim moja noga stanęła by u progu drzwi, zbombardowałby mnie grad telefonów. To wszystko sprawia, że poczucie niedostępności, trudu poznania zeszło na drugi plan. Teraz piszemy ze znajomymi z każdego zakątka świata, cieszymy się szybkim video czatem, dzielimy się przeżytymi chwilami na portalach społecznościowych. Wszystko dzieje się teraz, w tym właśnie momencie.


Technologia pozwala nam na więcej, daje większą radość czerpaną z chwili, czasami redukując tą ogromną przepaść między nami. [quote_right]Ciekawość mnie zżera, czy ktoś z Was wysłał ostatnio tradycyjny list?[/quote_right]Wszystko idzie w jednym kierunku, to bilet w jedną stronę, każdy kolejny krok, nowa poznana uliczka, zagubi nas w tym luksusowym labiryncie i nie daja alternatywy powrotu. Bo kto dziś, chciałby wymieniać wkłady w długopisie po napisaniu wielostronicowego listu do ukochanej i czekać na jej reakcje czasami kilka tygodni?

Cieszę się, że mogę dzielić się z Wami moimi relacjami z wyjazdów po Europie. Hiszpania już za mną, teraz czas na Bułgarię, Grecję, Albanię, Czarnogórę i Chorwację! Dzieje się bo Funclub to nie tylko biuro podróży, Funclub to styl podróżowania, a tu trudno jechać bez uśmiechu na twarzy!

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • podroznik

    ostatnio wysłałem pocztówkę z dubaju i do polski szła ponad miesiąc. Jednak nie wszystko jest takie na teraz :)

    • Ponad miesiąc!!! o Boże to lepiej ją zabrać ze sobą… :)