Wczoraj Jeff Bezos pokazał światu swój najnowszy produkt fire PHONE. Smartfon mający konkurować bezpośrednio z Apple oraz przejąć światowy rynek telefonów i systemów dla niech dedykowanych. Jednak, czy jest w ogóle  możliwe konkurowanie z tak doświadczoną i innowacyjną firmą jak Apple?

Jestem w trakcie czytanie biografii Jeffa Bezos’a i muszę się przyznać, że ta informacja może budzić niepokój. Mamy do czynienia z niezwykłym wizjonerem, podobnie jak Steve Jobs, Jeff w swojej karierze potrafił widzieć potencjał tam gdzie inni go nie postrzegali. Jest człowiekiem, który nie toleruje półśrodków, jeżeli już za coś się zabiera, jest duże prawdopodobieństwo, że osiągnie sukces.  Sam telefon, nie wprowadza jakiś nowych innowacyjnych rozwiązań. Faktem jest, że Apple robi podobnie, jednak wprowadzenie w fire PHONE, dynamicznej perspektywy i obsługi telefonu jedną ręką, może budować wrażenie „WOW”, tylko czy to „WOW”, jest na tyle mocne by odciągnąć użytkowników od konkurencji?

Już na pierwszy rzut oka idzie zauważyć, że w Polsce fire PHONE na razie nie bezie miał przyszłości. Telefon skierowany jest w głównej mierze do klientów Amazona, a w naszym kraju, takich jest jeszcze zbyt mało. Od pewnego czasu widać jednak, że Amazon mocno wchodzi na nasz rynek i taka firma jak Allegro, pewnie ma powody do obaw. Pojawią się pewnie osoby, które zakupią tego smartfona, by przekonać się czy jest rzeczywiście taki wyjątkowy i  będą go albo chwalić albo szybko się go pozbędą

Cięgle myślę, czy faktycznie Amazon może osiągnąć sukces swoim nowym cackiem, potencjał ma spory, podobnie jak w Apple czy Samsungu, dysponuje ogromną bazą stałych zadowolonych klientów, którzy nie widzą świata poza nimi. Z drugiej strony, przecież Kindle odniósł ogromny sukces i również w naszym kraju coraz więcej osób ma czytnik książek Amazona.

Chętnie przetestowałbym funkcjonalność nowego produktu Amazona, jako oddany klient firmy z Cupertino, zastanawiam się czy mógłbym przeprowadzić się do Seattle.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.