Ile osób w życiu poznałeś, ile zapomniałeś? Ile razy bałeś się przywitać z nieznaną osobą? Ciężko policzyć? Życie przemija, wybaczamy, kochamy, nienawidzimy i zapominamy. To wcale nie jest jakiś dołujący post, wręcz przeciwnie, przeczytasz tutaj o poznawaniu, a to dobra droga do prawdziwej przyjaźni.

Mam też na końcu dla Ciebie pewna propozycję, więc nie uciekaj po pierwszym zdaniu.

Znajomych zero.

Osoba, która nie ma znajomych jest albo martwa albo wieziona przez złych ludzi.
Ostatnio znajomy napisał do mnie, że czuje się słabo, wszystko jest szare, wszyscy o nim zapomnieli i został sam. Nikt go nie zaprasza, nikt go nie odwiedza, zdechła mu rybka, skończyło się kakao, a koc zżarły mole – coś w tym stylu. Przykro mi bardzo z tego powodu, ale jesteś po prostu ofermą. Masz tysiące możliwości, by jako pierwszy wyciągnąć rękę, a mimo to tracisz czas na użalaniu się nad sobą. Weź telefon i napisz, zadzwoń i przestań gadać, że ci źle. Wiele osób czeka na tą jedną wiadomość od Ciebie.

Zastanów się lepiej ile jeszcze osób możesz spotkać, z iloma możesz się dzielić poglądami, chodzić na kawę i rozmawiać o polityce. Często w spotkaniach, przeszkadza mi brak czasu, albo lenistwo. Rzadko odmawiam ustalone spotkanie, musi się stać coś naprawdę złego. Z punktualnością jest różnie, często się spóźniam, ale pracuje nad tym codziennie i widzę postępy. Zresztą lepiej się spóźnić niż siedzieć w domu.

To właśnie ciebie szukam.

Dziś wpadłem na taki fajny pomysł, wiem, że wiele osób tutaj zagląda, więc może zadziałać tylko na plus. Gotowi? Zaczynamy!

Chciałbym, drogi czytelniku, cię poznać.
Jestem ciekawy co cię tutaj przyciąga, jakie masz zainteresowania, a w szczególności jak masz na imię. Pisać do konkretnych osób, jest zawsze łatwiej. W prawym górnym rogu jest link o mnie,  gdzie znajdziesz kontakt mailowy. Napisz do mnie poznajmy się i wymieńmy swoje spostrzeżenia. Przecież żyjemy tak blisko i w dzisiejszych czasach odległość przestała mieć znaczenie. Wystarczy otworzyć skrzynkę i napisać.

Ciekawe, czy jesteś na tyle odważny.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Kasia Nowak

    Mnie już znasz, więc nie będę Ci zaśmiecała skrzynki mailowej ;)

    • O cześć! widzę, że trafiłaś bez problemu z powrotem. Dziękuję za maila milo poznawać własnych czytelników :)