Wróciłem, wiem wiem, dawno nic nie pisałem… Musisz mi wybaczyć, będąc w krajach gdzie krowy stoją na ulicach, podjadając resztki ze śmietnika, ciężko z dostępem do internetu.

Przez najbliższe dni, będę karmił Cię relacjami z miejsc na jakie natrafiłem, podczas 2 tygodniowej podróży po Bałkanach. Działo się bardzo dużo, wiele godzin spędzonych na trasie, przejechaliśmy blisko 7 tysięcy kilometrów, spotkałem się z rzeczami zaskakującymi, spróbowałem kuchni Albańskiej, Bułgarskiej, Greckiej, Rumuńskiej i Chorwackiej. Teraz dochodzi to wszystko, przed oczami mam te przepiękne widoki i twarze ludzi, z którymi spędzałem czas. Wiele imprez, dużo zdjęć, ale przede wszystkim wspaniali ludzie.

W Kokkino Nero impreza trwa 24h na dobę!
W Kokkino Nero impreza trwa 24h na dobę! fot.Bartosz Pussak
To miasto, o którym jeszcze napiszę. Grecka Parga jest magiczna! fot.Bartosz Pussak
To miasto, o którym jeszcze napiszę. Grecka Parga jest magiczna! fot.Bartosz Pussak
Kolejny raz spotkałem się z Maćkiem Musiałem, ale to była impreza! fot. Bartosz Pussak
Kolejny raz spotkałem się z Maćkiem Musiałem, ale to była impreza! fot. Bartosz Pussak

Teraz gdy wróciłem ciężko mi się odnaleźć w tej polskiej rzeczywistości. Staram się z dnia na dzień obrabiać cały materiał i karmić nim internety.

Wracam do pracy, nowa notka już niedługo!

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.