Długo zastanawiałem się czy ten wpis w ogóle będzie miał miejsce. Myślę jednak, że takimi informacjami człowiek chce się dzielić. Dotychczas myślałem, że największą radością w moim życiu było to, że żyję. Teraz wszystko zaczyna się zmieniać… Masz osobę, którą kochasz i wkrótce, staniesz się wzorem dla kogoś ważnego.

Bycie tatą

Gdy dorastałem, moje myśli skupiały się na tej cienkiej granicy pomiędzy, byciem dorosłym, a byciem dzieckiem. Kiedy stanę się dorosły? Gdy skończę 18 lat? Gdy pierwszy raz zapalę papierosa lub napije się alkoholu? Bycie dorosłym to nie czyny, to stan umysłu, który długo w sobie budowałem. Wiem, że za kilka miesięcy stanę się kimś zupełnie innym, a wtedy wszystko będzie wymagało dojrzałych decyzji.

Obawy przed przyszłym tatą

Informacja o przyszłym ojcostwie wywołała u mnie pozytywną energią. Dowiedziałem się tuż przez zawodami, które odbywały się na dystansie 21 km. Zmieniło się wszystko, cały lęk, cała troska poszła w niepamięć. Wszelkie obawy zastąpiła radość i euforia, trudno było zebrać myśli, ale jeszcze trudniej było skupiać się na czymś zupełnie przyziemnym.

Tak naprawdę, obawy przychodzą dopiero pod wpływem zewnętrznych opinii, kiedy ludzie starają się pomóc, dzieląc się swoimi doświadczeniami. Wtedy w naszej głowie pojawia się jedno pytanie: „Czy dam radę?”. Jest ono na tyle tendencyjne, że zmaganie się z nim zajęło mi kilka sekund. Odpowiedź była prosta: „Jasne, że dasz!”. To sytuacja, którą każdy pokonuje i wychodzi z niej zwycięsko.

Chłopak czy dziewczynka?

Każdy facet chce mieć syna, ale każda dziewczynka to „córeczka tatusia”. Nie będę zdradzał wszystkiego, nie wszystko musicie wiedzieć od razu. Jednak powiem, że informacja o płci dziecka to magiczna chwila, ten głos lekarza odbija się jak echo w naszej głowie. Stajemy się niewolnikami tych kilku słów, powtarzając je w nieskończoność. Ojcowie dobrze wiedzą o czym mówię, tego się nie zapomina…

Będę tatą

Taka informacja przewraca nasze życie do góry nogami i nadaje jemu sens. To okres wielkiej próby i wielu zmagań, ale to również okres nieskończonego szczęścia. Szczęścia, na które tak długo czekałem…

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Mikołaj i Ania Szykor

    Pewnie,że to cudowny moment… kiedy słyszysz… to chłopak… ;-)
    Pozdrawiamy

  • Super :D

    • Teraz wiem kobo będę się radził :)

    • Mikołaj i Ania Szykor

      Kurcze… sami znajomi na tym blogu. Widzę, że czytamy Kacper to samo? ;-)

  • Anna Dybała

    Wiemy :-) i gratulujemy :-)

  • Qm

    Gratulacje :)
    Ja nie zapomnę miny mojego męża, kiedy lekarz oznajmił nam płeć :)