Marzenia naszego dzieciństwa, bujanie w obłokach, każdy czeka na coś o czym wszyscy mówią i czego sami chcemy spróbować. Często popadamy w skrajne emocje radość, smutek, rozczarowanie. Mimo wszystko chcemy więcej i odliczamy kolejne dni do „punktu zero”. Gdy sięgam pamięcią, w moim życiu było kilka takich magicznych momentów.

Komunia Święta, będą prezenty!

Tak Komunia Święta była takim przełomowym czasem w moim dzieciństwie. To pierwsze tak duże święto, na które zjechała się cała rodzina i to wszystko z myślą o mnie. Jeszcze bardziej cieszyła mnie ilość prezentów jaką dostałem: walkman, zegarek, dyktafon, aparat fotograficzny! Biegałem jak nawiedzony i cieszyłem się z każdej chwili, moje marzenia w końcu się spełniły! To był czas gdy nie chciałem być dorosły, ponieważ wiązało by się to z tym, że te dni się skończą i czas mojej atencji minie wraz z nimi.

Już mam 10 lat mogę jechać na przednim siedzeniu.

Każdy mały chłopiec pragnie czuć się dorosłym, dla mnie w tamtych czasach takim wyznacznikiem, była jazda na przednim siedzeniu samochodu, tuż obok kierowcy. Pamiętam jak wyczekiwałem wieku, 10 lat, który upoważniał mnie do tego kroku w „dorosłe życie”. Stałem przy samochodzie dziadka i jak zazwyczaj kazał mi usiąść z tyłu i zapiać pas. Dumnie powiedziałem:”Dziadku, dziś jadę z przodu! Mam już 10 lat i mogę jeździć obok ciebie.”, na co dziadek odpowiedział:”Nic mnie to nie obchodzi, wsiadaj do tyłu! Jedziemy, nie ma czasu.”. Piękne jest to nasze dzieciństwo! :)

Mogę z tobą chodzić za rękę? Marzenia nastolatka.

W czasie dorastania, pojawiają się dziewczyny, pierwsza miłość, czas w którym nie do końca rozumiemy co się z nami dzieje. Staramy się ogarnąć naszymi małymi głowami to wszystko, ale niezbyt nam to wychodzi. Wyznacznikiem statusy bycia dorosłym, było posiadanie sympatii w ilości jednej sztuki. Chodzenie z nią za rękę i wpisywania w pamiętniki, że się całowało i chodziło za rękę. Podziwiam się za rzeczy jakie miałem odwagę powiedzieć dziewczynie w wieku 14 lat, teraz bym się pewnie cztery razy zastanowił, a na koniec bym i tak nie powiedział.

Wiek dojrzałość

18 lat, to jest takie zabawne. Teraz z perspektywy czasu wiem, że to tylko względna data. Przyjęta po to by panował porządek i wychowanie dzieci było łatwiejsze. Co kraj to wiek przejścia w dorosłe życie inny. Mimo wszystko czeka się na to by z tatą napić się legalnie piwa i w sklepie zawstydzić Panią kasjerkę, proszącą nas o dowód. Ja w wieku 18 lat byłem w fazie lekkiego buntu, zapuszczałem włosy, grałem w zespole Hardcorowym na gitarze i chodziłem na wieczorne koncerty, gdzie piłem piwo i wino. Mimo wszystko ten moment pamiętam najmniej, nie wiem czy dlatego, że moje dziecinne marzenia zamieniły się w bardziej dorosłe? Czy może dlatego, że w życiu się troszeczkę wydarzyło i ciężko było już czerpać, tak ogromną, radość z kolejnych dni? Trudno powiedzieć, w tym czasie moje marzenia przybierały już inna formę.

JA Tata!

Bycie rodzicem jest niezwykle trudne. Częściej słyszymy, że ktoś nie chce nim być, niż że czeka na tą chwile. W końcu większość z nas czuje się jak takie duże dziecko. Z dzieciństwa chyba nie wychodzimy nigdy. Przynajmniej faceci. Gdy o nim zapominamy i tracimy tą radość jakie nam przynosiło, pojawia się ponownie w naszym domu. Powoli zaczyna raczkować, stawiać pierwsze kroki, by w końcu powiedzieć nam, że potrzebuje na kino 50 pln. Z wielką nadzieją, czekam na chwile narodzin mojego dziecka, ciekaw jestem jak sobie z tym będę radził, czy będę dobrym tatą i czy kiedyś usłyszę magiczne słowo: Kocham Cię!

Takie to miałem marzenia, może bardzo przyziemne, banalne, ale dające ogromną radość. Czy marzenia muszą być wielkie? Przecież, to nie ma znaczenia jakie one są, ważne, że potrafimy je kreować i realizować.

Na koniec mam dla was trochę muzyki, na dobry początek dnia!


PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Kasia Nowak

    Podziwiam kolegę za pamięć; ja nie kojarzę swoich marzeń z dzieciństwa aż tak dobrze ;) ;Komunia była ok ale o czym marzyłam…..? jazdę na przednim siedzeniu kojarzę, ale miałam chyba trochę lepiej, bo mój dziadek był instruktorem jazdy i pamiętam, że siedziałam na miejscu kierowcy nie raz w białym maluchu :) to był czad ;) co do pierwszej miłości… to przypominam koledze, że w trzeciej klasie kolega mi obiecał, że się ze mną ożeni!!!! i co? terapeuta długo z traumy mnie wyprowadzał ;) ale jak człowiek młody to głupi i pewnych rzeczy nie dostrzega :)
    W przypadku kobiet wiek dojrzałości przychodzi szybciej – mam takie wrażenie – nie ma znaczenia metryka :) ale marzenia z tego czasu spełniły mi się i to się liczy :)
    Wspomnienia są super, spełnianie marzeń też ale trzeba pamiętać żeby wszystkich od razu nie ziszczać, bo co by nam zostało?

    • No obiecałem ale mnie odrzuciłaś…. :(

      • Kasia Nowak

        Weź nie kłam! Zapomniałeś!