Dziś Rząd podpisał uchwałę, by producenci i importerzy smartfonów oddawali 3% zysków dla artystów, ponieważ ich urządzenia oferują możliwość odtwarzania muzyki. Muzyka to ogromna wartość, nie znam osoby, która jej nie lubi, nie wiem czy istnieją jeszcze osoby, które ściągają muzykę w sposób nielegalny? Przecież obecnie wszystko jest w zasięgu ręki.

Czy trzeba łamać prawo?

Osobiście nie widzę potrzeby, pobierania w nielegalny sposób, utworów z internetu. Kiedyś by dotrzeć do ulubionej płyty trzeba było się nieźle nagimnastykować. W sklepach ceny krążków miały kosmiczne ceny, a w internecie nie było mowy o zakupie wersji cyfrowych. Wszyscy ściągali i słuchali muzyki, która nie była legalna, tylko kogo to interesowało?

W dzisiejszych czasach status piractwa muzycznego ciągle istnieje, ale dla mnie to trochę niezrozumiałe. Mając takie serwisy jak Dezzer, Spotify, czy nawet portal YouTube, z których korzysta obecnie chyba każdy internauta, po co robić coś nielegalnie?

Wiadomo pewnie są osoby, które w życiu nie kupiły płyty, a zapłacić kwotę rzędu 20 złotych na miesiąc to coś nie do ogarnięcia. Tylko, że za tą kwotę, mamy dostęp praktycznie do 90% wykonawców, możemy legalnie słuchać ich muzyki i zapisywać ją na urządzeniach przenośnych. Na YouTube, możemy oglądać wszystkie najnowsze klipy udostępniane przez samych artystów, więc dlaczego uchwala się takie rzeczy? Jedno jest pewne, na tym wszystkim ucierpi tylko i wyłącznie klient, bo będzie zmuszony zapłacić więcej za elektronikę.

Muzyka mnie rozwija, proszę zabierz ją…

Nie muszę pisać jak ważną rzeczą jest muzyka w naszym życiu. Nie potrafimy bez niej pracować, odpoczywać, ćwiczyć, tworzyć, cieszyć się i pielęgnować określonych emocji.  Czy taki zabieg, to czyste szukanie pretekstu, do szybkiego wzbogacenia się, czy ten świat już zupełnie powariował?

Rozumiem, że artyści czują się okradani, czują niedosyt, tylko czy to nie czasy gdy jedynym wynagrodzeniem dla artysty są fani i koncerty? Ktoś już kiedyś walczyl z wiatrakami, uczmy się na błędach, a nie popełniajmy ich kolejny raz.

Posłuchaj legalnie

Na koniec zapraszam do posłuchania muzyki, najlepiej na urządzeniu przenośnym, w końcu i tak płacimy za nie więcej. Niech trwa muzyka!

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.