4 miesiące, 2 dni, 22 godzin i 26 minut.

Tyle czasu minęło odkąd ostatni raz dla was pisałem. Czy jest mi z tym źle? Raczej tak. Czy to koniec bloga cały JA? Raczej nie. Zmieniłem tylko format z taty blogera na tatę vlogera. Teraz to kanał na YouTube jest miejscem, gdzie systematycznie wrzucam materiały . Serio, w każdy poniedziałek o godzinie 14:00 czeka na was nowy vlog, obecnie jest już ich 36. Nie licząc tych odcinków, które vlogami nie są.

Który format lepszy blog czy vlog?

Długo się można nad tym zastanawiać, pisanie jest wygodne. Siadasz w dowolnym miejscu wyciągasz komputer, telefon lub po prostu notatnik i piszesz. Przelewasz całe swoje myśli, tworzysz historię i wciągasz w nią czytelników. Nie myślisz o tym jak wyglądasz, czy masz dobre światło i czy dźwięk będzie odpowiedni. Po prostu notujesz, robisz korektę, wybierasz zdjęcie i wrzucasz do „wielkiego internetu”.

Z filmem jest już inaczej. Musisz znaleźć wykreować historię i ją przedstawić tak by odbiorca czuł się jej częścią. Tutaj mamy do czynienia ze złożonym pojęciem jakości wstawianego materiału, bo musimy dbać o poziom historii, jak w normalnym blogowaniu, ale i o sposób jej przedstawiania. Muszę mieć wizualną wizję historii o której nagrywam vlog. Staram się wyglądać odpowiednio, mówić i zachowywać się tak by materiał oglądało się z przyjemnością. Starannie dobieram muzykę, by spajała towarzyszące mi emocje z nagrywanym materiałem. Tutaj nie oszukam odbiorcy, że mam dobry humor, gdy moje samopoczucie jest do kitu… Aktorem jestem raczej słabym.

Jak widzicie mamy do czynienia z dwoma odmiennymi, ciekawymi i trudnymi do połączenia formatami. Dlaczego trudnymi do połączenia? Ponieważ zawsze któraś historia będzie mniej ciekawie opowiedziana. Ja wybrałem chwilowo video (piszę chwilowo, bo blogowania nie chcę odkładać na bok), w tym etapie życia jest mi bliższy i lepiej się w nim czuję. Wiem, że wielu moich czytelników czeka na mój blogowy powrót, dlatego zamierzam teraz wrzucać tutaj wpisy, zdjęcia i vlogi jakie nagrywam. Niech ten blog stanie się takim zbiorem całej mojej twórczości i sprawi, że łatwiej będzie dotrzeć do całej mojej kreatywności.

Poznajcie mój vlog

Na koniec chciałem wam zostawić ostatni vlog i zachęcić do subskrypcji mojego kanału. Jest tam naprawdę fajny ojcowski materiał, je jestem z niego bardzo dumny i chwalę się nim każdego dnia i każdej osobie jaką spotykam.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Szczerze mówiąc, bardzo mi brakuje wpisów na blogu – osobiście wolę czytać niż oglądać :)

    • wiesz jakie to jest trudne do połączenia, vlog, rodzina + blog :)
      Brakuje mi tego strasznie, strasznie…..
      Może teraz będzie lepiej, dałaś mi nadzieję, że jeszcze to ludzie czytają :pp

      • Domyślam się, że to jest bardzo trudne, bo czasu trzeba trochę poświęcić :)
        Nie wiem jak inni, ale ja wiernie czytam! Nie zawsze komentuje, ale czytam :)