Budzik dzwoni i znowu trzeba wstać. Jedyny bodziec, by wstać to piękne niebieskie niebo nad moją głową. Dachowe okno nad łóżkiem to piękna sprawa. Staram się napić kawy, której nie ma. Zielona herbata podobno też pomaga. Tosty z serem? Jak zawsze trzeba wrzucić tvn24 i wejść na Twittera, za iPad’a dziękuję Jobs’owi.

Odkąd pozbyłem się samochodu i przesiadłem się na rower, 10 km droga do pracy, jest o wiele ciekawsze i przyjemniejsza! Ostatnio na słuchawkach ciągle The Fray. Stare płyty są nieśmiertelne. Na zakupach spotkałem Asię, Pozory Kontrolowane intuicyjnie wiedzą gdzie iść :)
Teraz siedzimy w pracy. Przygotowujemy wyjazdy na obozy, ja staram się ogarnąć sprawę naszych Ambasadorów, trzeba zrobić intro do filmów. Możliwe, że Maks Rutkowski przyjedzie już niedługo do Poznania i nagramy coś ciekawego.

Wielu z Was pyta mnie o przyszłość Pozorów Kontrolowanych, kiedy ruszamy, kiedy coś nowego. Musicie być cierpliwi wszystko nakłada się na siebie i ciężko zrobić jedną rzecz na 100%. Pozory wrócą i na pewno Was zaskoczą.

Przyglądam się ostatnio „HiJasiuu”, Pierwsze wrażenie było słabe. Ciężko było się połapać, co on do cholery wyprawia. Teraz, gdy widzę szerszy zakres jego działalności,  zaczynam go tolerować. Faktem jest, że przegina ostro pałę. Potrafi jednak trzymać dystans do siebie i to go ratuje.

No nic to na tyle.

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.