Jeżeli to czytasz to znaczy, że czegoś szukasz, albo masz nadzieję, że odpowiedź na twoje pytania znajduje się kilka wersów niżej. Mam nadzieję, że je znajdziesz. Często ślepo patrzymy w przyszłość zastanawiając się czy uda nam się zdać ważny egzamin, pocałować dziewczynę, w której kochamy się od pierwszej klasy albo uzbierać na wymarzony sprzęt do grania. Zapominamy o tych momentach, które już nas w życiu spotkały. One są naprawdę ważne, bo to one są filarem naszego obecnego sukcesu bądź życiowej porażki.

Obecnie jestem w trakcie czytania pewnej książki, którą trudno określić jakimkolwiek gatunkiem. Jest to historia dorastania, dążenia do celu. Miłości naszego bohatera, która kieruje wszystkim co go spotyka. Jest kilka momentów, które sprawiają, że zaczynasz zastanawiać się nad tymi drobnymi, ale jakże wartościowymi monetami własnego życia. Właśnie o nich teraz chciałbym chwile popisać.

„MIŁOŚĆ ZACZYNA SIĘ WTEDY, KIEDY DAJESZ JEJ IMIĘ. JEŚLI SWOJE UCZUCIE NAZWIESZ MIŁOŚCIĄ, CHOĆBY NAWET DOTYCZYŁO OSOBY, KTÓRĄ ZNASZ TRZY SEKUNDY, ZAPEWNIAM CIĘ: TO BĘDZIE MIŁOŚĆ. NAJPRAWDZIWSZA I NAJLEPSZA.”
Jason Hunt. „THORN”.

Przekonania vs Rzeczywistość
Ile razy usilnie starasz się komuś udowodnić, że to właśnie ty masz racje? Mimo, że w głębi duszy wiesz, że czasami robisz to na sobie przekór i czujesz się z tym nie do końca dobrze. To co dla nas jest istotne i na czym najbardziej nam zależy potrafimy ocenić tylko my sami. Podpowiada nam to świadomość i serce, a czasami po prostu zdrowy rozsądek. Są w życiu historie, które przez kilka zupełnie bezsensownych sytuacji ukrywamy, głęboko na dnie zamkniętej szuflady. Są też takie miejsca, do których boimy się wrócić, by w jakiś sposób ich magia nie została zatarta. To miejsca o wysokim poziomie emocjonalnym, zazwyczaj mocno powiązane z jakąś osobą, bądź wydarzeniem.

„KAŻDY Z NAS MA SWOJĄ ŁAWECZKĘ. NAWET NIEJEDNĄ. MAMY TAKIE MIEJSCA, DO KTÓRYCH POTRZEBUJEMY WRACAĆ, NAWET JEŚLI PAMIĘĆ O NICH BUDZI W NAS TĘSKNOTĘ.”
Jason Hunt. „THORN”.

Uciec przed przeszłością…
Jedynym wyjściem wydaje się ucieczka „bo tak nam łatwiej”. Jednak tęsknota i emocje są naszą elementarną cząstką, wspomnieniem nie do zatarcia, życiowym pucharem którego boimy się ponownie unieść w geście zwycięstwa. Trzeba przestać się bać tego co było i wracać to przeszłości, a przyszłość niech płynie bo i tak nie wiesz co przyniesie. Możesz jedynie starać się by przyniosła wyłącznie te dobre wspomnienia. Często zastanawiam się jak to jest nie pamiętać przeszłości i żyć tylko przyszłością. Coś się dzieje, a my mimo woli idziemy dalej. Przecież zawsze musi przyjść czas refleksji, własnej spowiedzi i przyznania przed samemu przed sobą, czy to wszystko miało sens.

„Często wracałem na moją ławeczkę, aby wspominać tam naszą pierwszą noc. Uciekałem na nią, aby w ciszy i spokoju uczyć się do egzaminów, rozmyślać nad fabułą książki i planować swoje życie.”
Jason Hunt. „THORN”.

Ja się boję wracać, ale może u ciebie jest inaczej? Opowiesz mi o tym?

Czy znalazłeś odpowiedź na swoje pytania?

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Uważam, że z przeszłości warto wyciągać wnioski na rzecz doświadczeń, ale nie wybierać tkwienia tam dwoma nogami, nie uciekać przed wyzwaniami dnia dzisiejszego. Tamtego miejsca JUŻ NIE MA. Przeszłość nie istnieje. Są tylko wspomnienia dobre lub złe. Te dobre warto pielęgnować, z tymi złymi się rozprawiać, by nie niszczyły ani dziś ani jutra.

    • Bardzo fajnie to napisałaś. Wspomnienia czasami sa trudne, ale te dobre mogą nam dużo pomóc :)

  • normalny

    Moim zdaniem jakiekolwiek wspomnienia z przeszłości, które obejmują sferę emocjonalną są niepotrzebne. Świetnie uzasadnia to autor tego artykułu http://rozwijaszsie.pl/wspomnien-czar/, z którym w zupełności się zgadzam :)

    • Nie potrafię się zgodzić. Człowiek bez wspomnień i emocji to martwy człowiek. Jeżeli chcesz wszystko wymazywać jakie sense ma istnienie?