Bycie przyszłym tatą  podoba mi się strasznie i nie tylko dlatego, że wkrótce urodzi się najukochańsza osoba na świecie. Przygotowania na przyjście naszej pociechy, bez wątpienia muszą rozpocząć zakupy dla przyszłego dziecka, a to uwielbiam!

Dla osób, które jeszcze nie doczytały postu o moim ojcowskim debiucie, zapraszam tutaj.

Nie ma co się rozpisywać na temat ilości pieniędzy jakie trzeba wydać na start, bo to jest zawsze kwestia indywidualnego przypadku. Jeden potrzebuje podgrzewacza butelek i termostatem inny poradzi sobie bez tego, kolejny wybierze produkty markowe zamiast równie dobrych tańszych odpowiedników. Dziwie się sobie, bo od zawsze bylem gadżeciarzem i uwielbiam wszelkie nowinki technologiczne. Dlatego niektórzy znajomi myśli, że ubiorę dziecko w specjalny kombinezon, który będzie robił za mnie 80% rzeczy lub mimo kawalerki w jakiej mieszkam, ustawie nianię z podglądem video. Na wypadek gdym czasami przeszedł na drugi koniec, 20 metrowego, pokoju. Prawda jest taka, że zamierzam podejść z rozsądnie do ojcostwa i kupić wszystko z głową na karku.

Co tak naprawdę trzeba kupić?

Jako tata 2.0 najchętniej kupiłbym Furby, zdalne auto, domek dla lalek sterowany iPhonem, albo Sony Playstation z pakietem gier dla dzieci (tak na wypadek, gdyby mama coś mówiła, że to śmierdzi męską konspiracją :)). Prawda jest taka, że trzeba zejść na ziemie, dać na wstrzymanie i zacząć od tego najważniejszego… Wózek, łóżeczko, śpioszki, kosmetyki itd. Wiecie, że myślałem sobie tak: Wózek dla dziecka co w tym trudnego? Pójdziemy i kupimy… Prawda okazała się bezlitosna, to trudniejsze niż wybór nowego auta – bo takie też musiałem zakupić, oczywiście w combi.

Wybieramy wózek dla dziecka.

Rodzajów wózków jest tyle, że ciężko to ogarnąć tak z marszu. Przeglądając internety okazało się, że jest coś takiego jak wózek 2w1, 3w1 oraz do konkretnego zastosowania, zupełnie jakbym kupował szampon do włosów… Otóż nazwa 3w1, to nic innego, jak zestaw: gondola, spacerówka i fotelik do auta. Takich wózków znaleźliśmy dziesiątki, jedno co nas zastanawiało to cena. Otóż ona waha się od 500 zł do nawet 4000 zł i więcej. Co lepsze przyglądając się zdjęciom tych wózków nie wiadomo skąd taka przepaść cenowa, one wszystkie wizualnie są identyczne. Poszliśmy do sklepu i miły Pan wytłumaczył nam na czym polega ta rozbieżność: 60% ceny to firma, 30% to funkcjonalność i 10% to akcesoria. Zestawy można praktycznie dowolnie modyfikować, dobierać foteliki do stelaży i stelaże do fotelików. W rzeczywistości zakupy dla przyszłego dziecka, zależą od tego jak bardzo nam zależy na firmie jaka będzie wozić naszą przyszłą pociechę. Stwierdziliśmy, że zakup nowego wózka mija się z celem i w internecie znaleźliśmy praktycznie nowy  wózek za 50% ceny. Cały manewr zakupy od myśli do finalizacji transakcji, trwał prawie dwa miesiące… Pod koniec miałem już dość, ale warto czekać, bo oszczędność ogromna.

Kilka moich rad na co zwrócić uwagę przy zakupie wózka:
– rodzaj kółek: pompowane dobrze amortyzują podłoże, jednak są lekko cięższe od plastikowych.
– amortyzacja stelaża: im lepsza, tym dziecko odczuwa mniej szkodliwych wibracji, a to najbardziej kluczowa sprawa.
– dwukierunkowy montaż: fajnie mieć możliwość montażu gondoli oraz spacerówki w kierunku jazdy wózka oraz w naszym kierunku.
– atesty fotelików samochodowych: nie każdy fotelik w zestawie posiada atesty, które gwarantują bezpieczeństwo dziecka. Czasami warto kupić wózek 2w1 i poprzez przejściówkę montować fotelik firmy z atestami.

Urządźmy dziecku sypialnie

W kawalerce trudno wybrać odpowiednie miejsce dla dziecka, choć wydaje się to proste. Rzeczywistość pokazała mi na ile rzeczy trzeba zwrócić uwagę: nie pod oknem, nie przy kaloryferze, nie przy kuchni, nie przy drzwiach, tutaj też nie, bo będzie niewygodnie przechodzić… Z błahych spraw zawsze rodzi się najwięcej problemów. Na szczęście można sobie z tym poradzić i poustawiać wszystko z kosmiczną precyzją. Teraz przed nami zakup łóżeczka, podobnie jak z wózkami, bardziej opłaca się zakupić ramę z drugiej ręki i dokupić nowy materac, którego ceny wahają się w granicach 80-200 zł. To będzie chyba ostatni, nie wliczając  lat wychowania, kosztowny zakup jaki nas czeka. Potem już tylko przyjemne dodatki i ciuchy, których w sieci jest nieskończenie wiele.

Modnie ubrane dziecko

Zawsze sobie powtarzałem, że moja pociecha będzie modnie ubrana i będę dbał o każdy detal jej wyglądu. Jednak teraz widzę, że taki plan można wprowadzać dobre pół roku po urodzeniu. Początkowa faza dorastania, wiąże się z tym, że zakupione ubranko nawet po tygodniu, może być już za małe. Gdy tylko zacznie się raczkowanie, będę szukał spodni z łatkami na kolanach i niskim krokiem, potem buty z ćwiekami i kolorowe koszulki z modnym napisem. Ot co! Będzie sztos.


 

To tyle, tym z wami chciałem się dziś podzielić. Może jakiś przyszły tata, który szuka odpowiedzi na niektóre pytania, znajdzie tu coś dla siebie. Ja teraz jadę szukać materacy i łóżeczek, może coś się znajdzie fajnego?

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.