Kilka dni temu świat obiegła niesamowita informacja, otóż już za rok amerykańskie przedsiębiorstwo SpaceX wysyła rakietę z dwoma cywilami na pokładzie, która poleci w podróż dookoła księżyca. $@#$@%! Tak sobie myślę, że z punktu widzenia mediów, kosmicznych szaleńców, a przede wszystkim pasjonatów eksploracji kosmosu to wiadomość tak skrajnie abstrakcyjna, że trudno uwierzyć w jej prawdziwość, z drugiej strony budząca mega ogromne podniecenie. Pewnie rodzi się również w waszych głowach myśl, a gdybym tak był na tym pokładzie…

Chciałem studiować astronomię.

Jako osoba kończąca technikum czułem, że jestem wprost stworzony do podjęcia się studiów astronomicznych! Szkoda, tylko, że bylem jedyną osobą myślącą w ten sposób. Otóż wyobrażałem sobie wtedy, że studia tego typu to coś cool i wszyscy będą mi ich zazdrościli. Pewnie by tak było, bo teraz trochę żałuję, że tego nie zrobiłem. Pewnie na księżyc by mnie nie wysłali, ale co w papierach by było napisane to sam prezes nie zmieni.

Kto skradł mój księżyc?

Moje marzenia o „podróży na księżyc” skradła rzeczywistość i otaczająca mnie zmęczona życiem społeczność. W takich chwilach nikt nigdy nie mówi: „Idź, spróbuj!”, tylko: „Co ty po tym będziesz robił?”, „Astronomia? poje….”. Tutaj jednak nie chodzi o to co będę robił po studiach astronomicznych, tylko co one zmienią w moim życiu. Jakie wartości mu nadadzą i jak ukierunkują wszelkie wewnętrzne poglądy o wszechświecie.

Kiedyś odbędę podróż dookoła księżyca

Po książce „Marsjanin”, czy filmie „Interstellar” podróże w kosmos stały się dla mnie czymś jeszcze bardziej pożądanym. Bo wyobraźcie sobie taką sytuację.

Patrzysz w niebo i widzisz pięknego rogala lśniącego jasnym odbitym światłem. Wszystko co nie jest podświetlone przysłania CIEŃ naszej planety, czyli miejsca w którym aktualnie stoisz. Po czym wsiadasz na pokład rakiety i lecisz w podróż dookoła księżyca, okrążasz go robisz sobie selfie na instagram/FB i jakiś widoczek przez okno promu kosmicznego. Po powrocie na ziemię spotykasz się ze znajomymi i na pytanie co robiłeś w urlopie odpowiadasz: „W sumie to był kosmos, trudno mi o tym opowiedzieć, bo wiesz pewnie nigdy tego i tak nie zobaczysz”. I ostentacyjnym ruchem włączasz płytę Pink Floyd „The Dark Side of the Moon”.

Chciałbym kiedyś dostać zaproszenie na takie kosmiczne wakacje z all inclisive. Bo pewnie strach przed wiecznym dryfowaniem w metalowej trumnie, mieszałby się z euforią zajebistości tego co się stanie „gdy ktoś się dowie!”.

Jednym słowem, ostatnie doniesienia NASA o układzie planet bliźniaczych, podobnych do  naszej Ziemi mnie rozwalił, ale informacja od kogoś, że odbędzie się podróż dookoła księżyca bije wszystko!

No może poza Horizon Zero Dawn, bo to jest o niebo lepsze :)

Przeczytaj artykuł: SPACEX TO SEND PRIVATELY CREWED DRAGON SPACECRAFT BEYOND THE MOON NEXT YEAR

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.