Ostatni tydzień w końcu pozwolił mi na wznowienie treningów. Ruszyłem w podróż i rozpocząłem Projekt x14. Bardzo intensywnie i bardzo twórcze zajęcia.

Odpoczynek i wznowienie treningów.

Dwa ostatnie tygodnie spędziłem na regeneracji, w ciągu tych 14 dni biegałem tylko 2 razy. Czułem, że moje nogi potrzebują regeneracji. Od czwartku wolne się skończyło i wróciłem na biegowy szlak.

Pierwszy trening zacząłem od lekkiego wybiegania, miałem okazje pobiegać z Kamilem Leśniakiem i chwile pogadać. Ostatnio dużo biega i chłopak ma mało czasu, w ten weekend udało mu się zająć 2 miejsce w biegu Bochni – Gratuluję! To ciężki bieg – 12h ciągłego zmagania się z konkurencją, bez limitu dystansu, kto więcej pobiegnie ten wygrywa. Ciężko sobie to nawet wyobrazić…

Drugi trening zrobiłem już w ukochanym Ostrowie, krótki bieg z interwałami, by wzmocnić siłę. Pobiegłem o zmroku, nową drogą wiodącą za miasto. Praktycznie cały czas podbieg. Na szczycie drogi zatrzymałem się z wrażenia… Mgła, zachód słońca i przepiękna panorama miasta. Poczułem magie chwili, a trening dodatkowo wprowadził mnie w stan podwyższonych endorfin!

Wczoraj długi bieg 10k. Wybrałem trasę przez Wysocko Wielkie i obrzeża Ostrowa. Pogoda jest coraz lepsza i rozpocząłem sezon na bieganie z krótkim rękawkiem – genialnie. Sprawdziłem sobie jak zachowuje się mój organizm przy ciągłej jednostajnej prędkości i końcówka o wysokiej intensywności. Rokowania są dobre! Pozostaje jeszcze kilka treningów, by poprawić kilka rzeczy, ale jestem dobrej myśli.

Podróż ku nowemu.

Jutro ruszam w dalszą podróż. Muszę dostać się do Rzeszowa. Komunikacja transportowa z tamtą częścią Polski to jakiś dramat. Jedyne dobre połączenie to PKS do Wrocławia, a potem PolskiBus przez Kraków do Rzeszowa. Czas podroży 9h… Był ktoś w kopalni soli „Wieliczka”?

Projekt x14

Ruszyłem wczoraj z projektem, pojawiły się pierwsze zdjęcia zapraszam do galerii (link do galerii). W przyszły weekend kolejna dawka fotografii :)

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.