Pierwszy rok, gdy udało mi się wyciąć z dyni potwora i sprawić, by jego szlachetne rysy oświetlił blask świec. Myślałem, że to nic fajnego, ale szybko przekonałem się jaka to wesoła i śmieszna tradycja. Za rok przebiorę się za Drakulę i pójdę zbierać cukierki do sąsiadów.

Polskie Halloween to straszna lipa? Wcale nie! Jeszcze rok temu nie pomyślałbym, że w tym roku oddam się totalnemu szaleństwu i nie tylko wytnę dynię, ale i dam się pomalować, a właściwie sam o to poproszę. To są takie dni, kiedy my dorośli możemy bez wyrzutów przebierać się i szaleć jak dzieci. Możemy na chwile chociaż zapomnieć o pracy, zmartwieniach i porannym budziku. Wkurza mnie stanowisko kościoła, który podchodzi strasznie restrykcyjnie do tego święta. W szkołach chowa się dynie i wszelkie oznaki cudownej zabawy, bo ksiądz przychodzi z wizytą do klasy. Chore, przykre i do zmiany. Teraz strasznie żałuję, że za moich czasów tradycje Halloween oglądało się tylko w amerykańskich filmach familijnych, a nie wplatało się tego w życie uczniów. Pewnie dawno przestało by być tematem tabu w szkołach i obecne młode społeczeństwo bawiło by się jeszcze bardziej.

Dziecięca radość 30-sto latka.

Miałem niesamowity uśmiech na twarzy widząc wędrujące ulicą dzieci przebrane za czarownice i kościotrupy. Opychały swoje małe brzuchy cukierkami, które magicznie brudziły ich uśmiechnięte twarze. Oszalałem, ten widok wygrał ze wszystkim. Pomyślałem sobie, że muszę zrobić coś szalonego i przerwać ten ponury, jesienny wieczór. Dlatego w pobliskim sklepie kupiłem 5kg dynie i  wyciąłem w niej oczy, a na jej twarzy zamieszkał szczerbaty uśmiech. Pokój wypełnił blask świec, a na mojej twarzy pojawiły się oczy pandy i nos kominiarza.

Polskie Halloween? Dlaczego nie?

Zacznijmy wprowadzać ten zwyczaj do naszych domów, bo przecież każda radość sprawia, że nam się bardziej chce. Dzieci są radosne, dorośli są jak dzieci, a na koniec jeszcze możemy upiec pyszne racuchy z dyni.

Na koniec kilka zdjęć, film i utwór opisujący to wszystko doskonale.

Gejowo. #Halloween #CałyJA #blog

Film zamieszczony przez użytkownika Bartosz Arkadiusz Pussak (@bartoszpussak) Wł.

racuchy z dynią racuchy z dynia smazenie Polskie Halloween dynia Polskie Halloween z dynią

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.