Na rynku pojawił się Suunto Ambit 2R. Nowy zegarek dla biegaczy, przez wielu tak długo oczekiwana pozycja na rynku. Pytanie co nowego przygotował dla nas producent? Czy warto zakupić?

Suunto Ambit 2R

W marcu do sklepów trafi, nowa wersja zegarka Suunto Ambit2 z symbolem R. Zegarek zawierający w sobie zestaw wszystkich potrzebny nam podczas biegu funkcji- prędkość, tętno, kadencja oraz planowanie treningów. Ambit 2R jest niewiele lżejszy od swojego poprzednika 2S, waży 70g, gdy tamten ważył niespełna 2g więcej.  Fajną opcją jest pomiar kadencji, mierzony bezpośrednio z nadgarstka. Według mnie to super rozwiązanie, zapewne da nam możliwość podobną do Garmina Forerunnera 620 i będziemy w stanie śledzić swoje wyniki podczas treningu na bieżni. W nowym modelu mamy możliwość wgrywania naszych zaplanowanych treningów w Movescount.com, bezpośrednio do zegarka. To opcja, której brakowało w poprzednich modelach, na pewno ogromny plus, osobiście nie wyobrażam sobie treningu bez takiej opcji. Jeżeli chodzi o pomiar tętna, to mamy dość szeroką paletę możliwości: ANT, średnie tętno, spalone kalorie, VO2 max/EPOC, pomiar interwałowy oraz zakresy tętna. Co mnie zaskoczyło – brakuje pomiaru tętna w czasie rzeczywistym! To jest dziwne, nawet bardzo. Obecnie biegnąc często spoglądam na tętno chwilowe i lubię mieć nad nim kontrolę. Jeżeli chodzi o funkcję Multisport, to takiej Ambit 2R nie obsługuje, to zegarek skierowany do biegaczy,  tych mniej i bardziej zaawansowanych.

Na koniec, chyba najlepsza wiadomość, to cena zegarka. Według strony producenta wersja podstawowa  będzie kosztować 1049 pln w wersji bez pasa HR oraz 1199 pln dla wersji z pasem. Zegarek dostępny będzie w 2 kolorach: biały oraz czarny.

 (źródło: suunto.com)

Podsumowanie

Zegarek przez swoją niską cenę, na pewno znajdzie swoich potencjalnych nabywców. Funkcjonalność i prostota obsługi daje nam wszystko co potrzebne podczas naszych pierwszych kroków biegowych jak i tych bardziej zaawansowanych. Kolorystyka raczej uniwersalna, ale przecież takiego zegarka nie kupuje się po to, by ładnie wyglądał, tylko by dostarczał nam potrzebnych danych podczas treningu. Nigdzie nie znalazłem informacji, czy wbudowali w zegarek wibracje. Wygląda na to, że producent kolejny raz tego rozwiązania nie wprowadził. Szczerze, jeżeli tak faktycznie jest to słabo, jeżeli słuchamy muzyki podczas treningu ciężko będzie nam usłyszeć beep, płynącego z nadgarstka.

Sam bym chętnie pobiegał z tym modelem i porównał wyniki z moim obecnym zegarkiem :)

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • kw

    Mam eRkę od 3 dni. To mój pierwszy zegarek biegowy. Mam pytanie czy mierzona kadencja obejmuje pomiar z jednej kończyny czy z obu?

    • Dokładnie nie pamiętam, obecnie biegam z Garmin’em 620 i pomiar kadencji idzie z jednej np. Endomondo pokazuje na wykresie dla jednej, a w panelu Garmin Connect jest suma z obu. Po prostu jeżeli wartości są poniżej 100, masz pewność, że to jedna stopa. Przyjmuje się, że prawidłowa kadencja dla obu kończyn wynosi około 180 kroków.

      • kw

        Tak jest. Po pierwszym biegu w terene naturalnym miałem kadencję ok. 75, więc pierwszą myślą było, aby to podwoić;)

        • hehe no miałem podobnie, jak zaczynałem przygodę z śledzeniem kadencji. Jak R się sprawuje? :)

          • kw

            Jutro drugi 1,5 godzinny bieg w lesie, planuję włączyć funkcję powrotu do punktu początkowego. Nie mam zupełnie doświadczenia z produktami tego typu, ale podoba mi się intuicyjnie menu, zegarek jest leciutki, samoistnie wchodzi w tryb uśpienia, kiedy odkładam go na szafkę. Cenię sobie minimalizm funkcji, bo kupiłem go z zamiarem wykorzystywania jedynie do ‚biegactwa’;)