Czy łatwo przeżyć pierwszy Sylwester z dzieckiem? Zadziwiające, że Sylwester pozostawiliśmy bez większych planów. Jeszcze blisko 2 lata temu o tym dniu myślałem w kategoriach świetnej imprezy z przyjaciółmi, a teraz byłoby to trudne do wykonania. Dlatego myślę, że takie wydarzenia pokazują jak wiele się w życiu zmienia po narodzinach dziecka.

Jak wygląda Sylwester z dzieckiem?

Tego dnia musiałem jeszcze pojechać do pracy i przy okazji zrobić sylwestrowe zakupy. Wiecie Piccolo, szampan, zakąski kilka ciastek. Jednym słowem prawdziwy ojcowski zestaw imprezowicza. Sam nie wiem, czy można jakoś zaplanować Sylwester z 10 miesięczną córką. Jako rodzić miałem więcej obaw niż imprezowych pomysłów. Amelka kładzie się spać w okolicach godziny 19-20, tak więc nie ma szans by doczekała magicznego pokazu noworocznych fajerwerków. Zapominany tym samym o muzyce i tańcach (przypominam, że mieszkamy w kawalerce). Miałem ogromną chęć zrobienia Amelce sesji zdjęciową, niestety jej dzienny rozkład drzemek tego dnia się zupełnie przestawił i gdy my szykowaliśmy się do świętowania ona myślała już tylko o spaniu. Pomysł umarł. Największą atrakcją okazało się napełnienie balonów powietrzem, było śmiesznie, ale momentami budziły delikatne przerażenie. Szampańskiej imprezy również nie ma co robić, w końcu rodzic musi być odpowiedzialny i czuwać nad bezpieczeństwem swojej pociechy.

Moją największą obawą było to, że o północy odgłosy wybuchających petard obudzą Amelkę i będziemy mieli problem z ponownym jej uśpieniem. Ta dziewczyna na szczęście ma kamienny sen, po 20 minutowym strzelaniu za oknem, ani nie drgnęła. Za to nas zmogło i postanowiliśmy zakończyć ten dzień dużo wcześniej.

Kolejne lata będą łatwiejsze?

Myślę, że najtrudniejszy sylwester za nami. Kolejny będzie ciekawszy bo Amelka będzie miała prawie 2 latka i jej zrozumienie świata będzie na znacznie wyższym poziomie. Obecnie największą dla niej atrakcją pozostaje oglądanie bajek, noszenie na rękach albo zrzucanie wszystkiego co możliwe z ławy. Trudne to czasy, ale ile w nas budzą radości!

Nowy Rok 2016

Ten poranek zaskoczył nas mrozem i śniegiem za oknem. Oczywiście Amelka obudziła nas wyspana i wypoczęta przed 7. Taka pogoda i spokój na ulicach to chyba nagroda dla rodziców, za ten spokojny Sylwester z dzieckiem. Szybko się wyzbieraliśmy i ruszyliśmy pokazać po raz pierwszy Amelce śnieg. Była mocno zdziwiona ale szczęśliwa pomimo, że na jej polikach pojawiły się rumieńce z mrozu.

Cieszę się, że w końcu zima pokazała nam trochę śniegu. Szkoda, że jeszcze za wcześnie na wieczorne spacery z Amelką. Uwielbiam przechadzać się zaśnieżonymi ulicami, gdy pod podeszwą chrupie śnieg, a miasto mimo później godziny wydaje się takie jasne.

Mimo wszystkich niezrealizowanych planów zaliczam tego sylwestra to najlepszych w życiu. Sylwester w otoczeniu rodziny to najlepiej spędzony czas jaki mógł mnie teraz spotkać. Za rok w zabawę może wciągniemy dziadków :)

Jeżeli jeszcze nie widziałeś mojego vloga z Sylwestra zapraszam Cię tutaj. Będzie mi bardzo miło jak poświęcisz na to kilka minut.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.