Mówią, że rzeczy szczęścia nie dają. Są jednak pewne pozycje, które w jakiś sposób sprawiają, że codzienne życie jest bardziej kolorowe. Zastanawia mnie ile jest rzeczy, które uzależniły was na tyle, że bez nich ciężko wam się żyje? Oto siedem pozycji, bez których ciężko by mi było funkcjonować.

Smartphone

Kiedyś telefon wydawał się czymś ponad stan, mogli go mieć tylko „ci lepsi” –  mówiąc krótko, przy kasie. Obecnie ciężko sobie wyobrazić życie bez telefonu, bo jak inaczej utrzymać  kontakty biznesowe, prywatny, być online w Social media, czy nawet zrobić głupie self. Telefon stał się naszym życiowym tatuażem, już nigdy go nie wykreślimy. Przecież nie ma nic lepszego za przysłowiową złotówkę.

Tablet

Ta pozycja od niedawna zalicza się do rzeczy z kategorii „musisz mieć”. Osobiście, w głównej merze, używam go do pracy: poczta, kalendarz, internet, poranna prasówka czy książka do poduszki. Powoli tablety podobnie jak telefony komórkowe, uzależniają nas od siebie. Już teraz, wolimy siedzieć wygodnie na kanapie z tabletem w ręce, niż garbić się przy biurku z laptopem.

Pay Pass

Dla mnie to jedno z lepszych rozwiązań płatniczych ostatnich czasów. Płatność zbliżeniowa dostępna jest już praktycznie wszędzie, a cechuje ją szybkość, prostota i wygodna. Nadal nie rozumiem tylko, dlaczego czasami płacąc Pay Pass, bank pobiera z konta kasę dwa tygodnie po naszych zakupach… No ale wszystko ma swoje plusy i minusy.

Tablet graficzny

Jakoś dwa lata temu pierwszy raz usiadłem do piórka graficznego, od tamtego czasu zmieniło się wszystko. Każdy projekt jaki robię, bez tabletu graficznego, zajmuje mi średnio jeszcze raz tyle czasu, co projekt wykonany na tablecie. To najlepsze wyjście dla fotografów i grafików, bo grania na tablecie sobie nie wyobrażam. Jak się zepsuje zawsze mamy nową deskę do krojenia :)

Aparat fotograficzny

Większość z Was pewne i tak używa aparatów w telefonach. Ja od 2 tygodni noszę wszędzie ze sobą lustrzankę. To jest nie tyle dobre, ale genialne! Wiece ile w ciągu dnia natrafia się tematów na dobra fotkę? Mnóstwo, sam w to nie mogę uwierzyć! Na ulicy, w tramwaju, w sklepie, a nawet u fryzjera, czekają na nas historie warte tego, by w danej chwili mieć przy sobie aparat. Telefonem nie zawsze możemy pozwolić sobie na fotografię jaką chcemy, lustrzanka daje nam nieograniczone możliwości i w moich oczach jest niezastąpiona.

Zegarek

Nie nosiłem, wręcz byłem przeciwny. Ciągłe sprawdzanie czasu, to nic innego jak, zabieranie sobie frajdy z życia: „Zostało jeszcze 15 min, o już tylko 13… Ale ten czas wolno leci”. Nie nienawidziłem tego, do czasu gdy nie zacząłem biegać, a zegarek był najlepszym możliwym rozwiązaniem do monitorowania treningów. Śmieszne wiecie, ale teraz nawet śpię z nim i budzik z telefonu przeniosłem właśnie na zegarek.  Powoli staje się jego niewolnikiem, ale co mi tam przecież czasu i tak nie zatrzymam, niech sobie leci.

Kawa

Delektuje się nią, nawet 3 dziennie, w zależności od potrzeb. Smak, aromat i energia jaką mi daje, to główne cechy, które  w niej kocham. Był czas, gdy ją zupełnie odstawiłem i faktycznie, wtedy mogłem o niej zapomnieć. Wystarczył jednak łyk, jej smak na języku – było po mnie. Teraz każdy dzień zaczynam od kubka ciepłej, aromatycznej kawy i czuję się cudownie.

Jak sami widzicie, ciężko tu mimo wszystko, mówić o uzależnieniu, ale ciężko też wyobrazić sobie życie bez iPhone’a czy S5?  To wszystko kwestia naszego stylu życia, to wszystko zależy od tego jak bardzo jesteście wpływowi.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Każdy jest od czegoś uzależniony taka jest prawda :)

    • To fakt, tylko od czego można być jeszcze uzależnionym…

  • Kasia Nowak

    Stwierdzam, że jesteś uzależniony? :) fakt – bez telefonu nie da się żyć, takie czasy i sami je sobie zgotowaliśmy; tablet? ja go nie używam, bo syn go oblega :) ipad? zabawka dla męża :) zegarek jest mi tylko potrzebny do celów kulinarnych :) a pay pass jest do dupy, bo moje wydatki są większe niż 50zł; wieczorem wolę przeczytać książkę – reklam nie oglądasz?! papier zawsze ma znaczenie ;) co do kawy…. no po nie przespanych nocach jest zbawieniem :) ale jakby się chciało to da się bez wielu rzeczy przeżyć

    • Kasia, jak sama widzisz dużo się nie różnisz. Tyle, że czasami dziecko cię ratuje, czasami mąż. Ale i tak jesteś więźniem takich małych przedmiotów :)

      • Kasia Nowak

        Jak to się dużo nie różnię? jestem ładniejsza ;p a korzystam, bo po co ma się kurzyć :) dla mnie telefon jest najważniejszy: wezwanie na dywanik do pani dyrektor z przedszkola, telefon od męża, że jest cały ;); info od kuriera, „Gdzie jestem, bo stoi pod furtką” :); morał z tego taki, że musisz pogadać z żoną i zmajstrować dziecko, będziesz miał więcej czasu :)

        • Nie mówię, że brzydka jesteś :) Zresztą o wyglądzie się nie dyskutuje. Co do telefonu to standard życia już. Ja uwielbiam paczki od kuriera dostawać, ale jakoś zawsze trafiają do mnie bez telefonu :) Uwielbiam dostawać paczki!

          • Kasia Nowak

            ojej…. podaj adres wyślę do Ciebie paczkę :) z okazji wiosny :)

          • to raczej na prywatnej stopie, wolę tu nie spamować :)

          • Kasia Nowak

            No raczej…. ;)