Minął tydzień od półmaratonu w Grodzisku Wielkopolskim, a już było trzeba znowu stawać na linii startu! Tym razem sztafeta maratońska XLPL Ekiden nad jeziorem Malta w Poznaniu.

Myślałem o maratonie już jakiś czas, ale przygotowanie na razie pozostawiało dużo do życzenia, ta sztafeta była świetnym zamiennikiem, małym przed smakiem tego typu imprezy. Bieg był podzielony na 6 osób, które kolejno pokonywały dystans 4400m, 10800m, 10800m, 5400m, 5400m, 5400m. Na mnie spadł obowiązek przebiegnięcia jednego z 2 dystansów 10800km, pomogła pogoda i genialny doping drużyny Funclub Run Team.

Biegnę na drugie okrążenie 5400m
Biegnę na drugie okrążenie 5400m

Zawody drużynowe są o wiele bardziej emocjonujące niż bieg w osamotnieniu, po pierwsze czujemy presje, że nie możemy zawieść nie tylko siebie ale pozostałych 5 osób, po drugie gdy biegnie się w sztafecie jakoś bardziej ciągnie nas do przodu, czuje się tą presje, że kolega już czeka na linii startu na nasze przybicie. Myślę, że to główne czynniki jakie sprawiły, że padła mi życiówka na dystansie 10000m.

Mieliśmy kilka ciężkich momentów, ale najgorsza była końcówka, gdy ostatni odcinek biegła Beata i odnowiła się kontuzja. Wielki szacunek dla niej za ukończenie tego biegu, kosztowało ją to wiele bólu i wykazała się ogromną siłą walki. Nagrodą dla niej było nasze wsparcie w ostatnich metrach biegu, gdy wszyscy razem wbiegliśmy na linię mety, kończąc nas wspólny bieg z czasem 3:44:00.

Funclub Run Team kończy bieg z czasem 3:44:00
Funclub Run Team kończy bieg z czasem 3:44:00

Genialna impreza, świetna organizacja i niezwykły doping kibiców. Dziękuję bardzo wszystkim za świetny bieg i wsparcie! Myślę, że za rok wystartujemy ponownie, tym razem z myślą o podium!

Na koniec kilka zdjęć i statystyk biegu

Statystyki

Zestawienie okrążeń
Zestawienie okrążeń
Tempo biegu.
Tempo biegu.
Różnica wysokości
Różnica wysokości
Tętno biegu
Tętno biegu
Rytm biegu
Rytm biegu
Oscylacje pionowe
Oscylacje pionowe
Czas kontaktu stopy z podłożem
Czas kontaktu stopy z podłożem

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.