No i przyszedł Listopad.

Wypadałoby zaśpiewać jak Adele: „Hello! It’s me(…)”. Ostatni miesiąc był odpoczynkiem od słowa pisanego. To wcale nie znaczy, że leniłem się i zapomniałem o Tobie. Widzisz, zacząłem nagrywać video na YouTube, nawet nie wiesz ile czasu zajmuje tworzenie wideo! Dla mnie to kolejny krok w coś o czym tak bardzo marzę, a dla Ciebie to znak, że ciągle się rozwijam.

Historia mojego wideo.

To wcale nie jest tak, że ja chcę przestać pisać. Staram się rozwijać w słowie i piśmie, tak by wszyscy moi odbiorcy czuli tak samo wielką satysfakcje jak ja, gdy siadam do klawiatury.

Jednak przed całą fascynacją pisania tekstów, było wideo. To ono wprowadziło mnie bardzo mocno do świata internetu i pokazało ile można jeszcze zrobić dla siebie i innych. Zaczynałem od prostych filmów, starając się poskładać je w taki sposób, by dawały oczywisty przekaz i wnosiły coś do życia. Pewnie zastanawiasz się, czy to w ogóle możliwe? Odpowiedź jest prosta. Tak jest to możliwe, może nie odrazu ale z czasem zaczynam rozumieć te wszystkie mechanizmy.

Długo myślałem w jaki sposób wrócić do nagrywania takich materiałów. Postanowiłem zrobić to w ramach tego miejsca i postawić wszystko na jedną kartę. Kupiłem aparat do nagrywania filmów i zacząłem kręcić to co się u mnie dzieje. Teraz możesz poznać mnie jeszcze mocniej. Jak czas pozwoli poznasz również to co najważniejsze dla mnie, czyli moją rodzinę.

Vlog „Na Co Dzień”

14 października 2015 roku wrzuciłem pierwszy odcinek z serii CałyJA – Na Co Dzień. Bardzo bałem się reakcji otoczenia, a głównie tego, że zderzę się ze ścianą krytyki. Na szczęście tak się nie stało, za co z całego serca dziękuję!

Jaki jest plan? Bardzo prosty, nagrywać wszystko co zmienia moje życie. Momenty, które chcę zapamiętać. Te wesołe, ale również te działające w drugą stronę. Niestety system dziennych vlogów odpada z powodu mocnej rutyny mojego życia: praca, dom, spanie. Brzmi strasznie, ale wcale takim nie jest. Jestem typem człowieka lubiącym stabilność i dobrze czuję się, gdy wiem co może przynieść następny dzień.

Na szczęście są takie momenty, które odmieniają wszystko i zamieniają rutynę i szczęście, a szczęście w cyfrowy zapis mojej rzeczywistości.

Pierwsze nagrania na YT

W 2012 roku wrzuciłem swój pierwszy poważny film na YouTube. Był to pilotażowy odcinek programu Pozory Kontrolowane, który prowadziłem na potrzeby mojej pracy. Ta przygoda trwała przeszło 2 lata i przyniosła blisko 8 tysięcy widzów na YouTube. Piękne czasy i świetne kontakty. Poznałem wtedy Dawida Kwiatkowskiego, Maćka Musiała i wiele fajnych osób z internetu i życia publicznego. Trudno uwierzyć, że taka przygoda tak szybko się zakończyła. Kanał nadal jest dostępny, ale jego życie umarło.

Obecnie mam za sobą już 8 odcinków vloga Na Co Dzień i właśnie kończę 9-ty. Przez te 3 tygodnie uzbierałem blisko 60 osób, które śledzą mój kanał na Youtube. Wynik może nie powala, ale każda taka osobą jest dla mnie na wagę złota. To znaczy, że to co robię ma odbiorców i warto zabrać się jeszcze bardziej do pracy.

Jesteś moją nagrodą!

Nie ukrywam, że liczę również na Twoje wsparcie. Ponieważ każda interakcja z tym co robię wprowadza dodatkowy zastrzyk energii i sprawia, że chce się iść dalej.

Na koniec chciałbym podziękować kilku osobom za mile słowa. Dzięki Alicja za pozytywne opinie i doping. Dziękuję również mojej Natalii za wytrzymałość i wsparcie. Bardzo dziękuję Monice Piecuch za największe zaangażowanie na mojej stronie FB i na koniec wszystkim, którzy piszą do mnie i radzą co poprawić. To bardzo dużo dla mnie znaczy!

Do zobaczenia w kolejnym odcinku!

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.