Kilka tygodni temu dostałem przedpremierową książkę do recenzji – „Ultranastawienie„, napisaną przez Travisa Mary i Johna Hanc. Pechowym było to, że w tym czasie miałem kilka dużych projektów i mało czasu na czytanie. Gdy już do niej usiadłem wiedziałem, że to będzie ciekawa podróż…

Jak wiecie bieganie od kilku lat jest istotną częścią mojego życia. Dzięki niemu nauczyłem się przede wszystkim uporu w dążeniu do spełniania własnych marzeń. Chwytając za książki tego typu musimy zdawać sobie sprawę, że to tak naprawdę nie jest „nudna” książka o bieganiu, to książka o pokonywaniu własnych barier. Doskonale pokazuje nam w jaki sposób definiować nasze otoczenie i za wszelką cenę osiągnąć postawiony sobie cel.

Jak pisałem niedawno na blogu, biegi Ultra ciągle gdzieś tam krążą mi w głowie i nie ukrywam, że chęć przeczytania tej pozycji była z tym mocno związana. W książce jest wiele ćwiczeń, które mają w nas obudzić ultranastawienie, ale przede wszystkim jest piękna historia człowieka, który stopniowo osiągał założone sobie cele.

Takich ludzi jak Travis Macy, czy Kilian Jornet zawsze będę cenił i podziwiał. To osoby, które bez wątpienia mogą być wzorem dla wielu niepewnych siebie ludzi, szukających sposobu by spełniać swoje marzenia. Nie będę zdradzał tajników jak do tego dojść, to wszystko jest pięknie napisane w książce Travisa.

Co ultranastawienie wnosi do mojego życia.

To w sumie temat na osobny wpis, książka na pewno wniosła dużo świeżości w moje myślenie. Obudziła we mnie chęć działania i pokazała, że nie każda sytuacja jest bez wyjścia.

Bardzo podoba mi się, że coraz więcej osób opisuje swoje zmagania i przez to przekazuje nam zdobyte doświadczenie. Często szukałem inspiracji, metod działania, by odnaleźć optymalną drogę działania. Teraz będzie dużo łatwiej.

Serio, nie musisz biegać, by znaleźć w niej coś dla siebie. To książka praktycznie dla każdego, bieganie to zobrazowany przykład wdrożenia ultranastawienia w życie. Obiektywnie muszę przyznać, że warto spędzić kilka wieczorów z tą książką i gwarantuje, że nie będzie to czas stracony. Pół gwiazdki zabieram, za zbyt duży format wydania, ale to serio czepianie się z mojej strony :)

ultra3 - Ultranastawienie w codziennym życiu.

PRZEGLĄD RECENZJI
Ultranastawienie
PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.