Wayward Pines to małe miasteczko otoczone przez góry i lasy. Żyje się tu dość hermetycznie, nikt nie pamięta jak tu trafił, ale nie rozmawia się tu o przeszłości. Wydawało by się, że nie ma sensu tego rozpamiętywać gdyby nie fakt, że poza Wayward Pines życie na ziemi się skończyło… Wayward Pines „Krzyk” to trzecia cześć trylogii Blake’a Croucha, opisująca losy agent Ethana Burke’a i jego rodziny. Nadszedł czas by wszyscy poznali prawdę i zadecydowali co zrobić by przeżyć atak wygłodzonych abików.

Trudno powiedzieć czy ta historia się kończy, czy dopiero zaczyna? Tyle miesięcy oczekiwania na ostatni tom trylogii, a jak zwykle za szybko ją przeczytałem. To jedna z tych opowieści, która swoją dynamiką i ciągłością zdarzeń, nie pozwala nam nawet na chwile oderwać się od tekstu. Nie chcę tu niczego zdradzać, bo zabił by tylko frajdę czytania. Napiszę jednak, że zakończenie choć mogło by się wydawać banalnym wcale takie nie jest.

Wielokrotnie zastanawiam się, czy za kilka tysięcy lat świat może wyglądać tak jak Blake to opisuje. To by było bardzo trudne dla ludzkości, bo świadomość że wszystko się kończy, mogła by spowodować ogromny strach, bezradność i zagubienie prowadzące do samo destrukcji naszej cywilizacji. Życie z wyrokiem śmierci przestaje być życiem, staje się podróżom do wnętrza czarnej dziury. Ostatnio usłyszałem ciekawą teorię jaką opisał Stephen Hawking

„Czarne dziury to nie więzienia. Mogą być też portalami do innych wszechświatów”.

Historia opisana w Wayward Pines może być taką alternatywną czarną dziurą, wchodząc do kapsuły budzimy się w innej rzeczywistości, z której nie ma już powrotu.

Kilka słów podsumowania

Strasznie mocno pokochałem historię Wayward Pines, obnaża dużo ludzkich cech pozytywnych i negatywnych, których na co dzień nie widzimy. Seria Wayward Pines otworzyła we mnie na nowo chęć czytania i zapoczątkowała masowe kupowanie książek. Teraz przestaje być problemem co dziś poczytać, problemem staje się miejsce na pułkach, którego zaczyna brakować…

Bardzo żałuję, że na naszym rynku jest tak mało pozycji Blake Croucha. Obecnie czekam na „Pustkowia”, ale boję się, że to może już nie być to samo…

P.S. Nie oglądaj serialu, z książką nie ma praktycznie nic wspólnego…

Sprawdź moje teksty o poprzednich książkach Wayward Pines

PRZEGLĄD RECENZJI
Moja ocena
PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.