Kiedyś nawet nie myślałem o tym, że będę potrafił odróżnić skalę molową od durowej, gitarę akustyczną od klasycznej, zagrać ze słuchu na pianinie. Teraz mija 12 lat, od kiedy to się zmieniło i zacząłem rozmawiać z muzyką.

Dziecko wychowane na techno

Tak, ten stan też mnie dotknął. Imprezy do rana, ciężkie basy i koledzy. Całą przygodę z techno-imprezami, zakończyłem w wieku 18 lat, to był okres zmian w moim życiu i „muzykę” elektroniczną z głowy wypierał rock. Wszystkie playlisty przesiąkały ciężkim gitarowym brzmieniem, a ja zapuszczałem włosy i kręciłem pierwsze dredy.

Gitara

Wtedy też narodziła się chęć nauki gry na gitarze. Pamiętam jak siedziałem u mojego kumpla Piotrka, który uczył mnie jak zagrać „Tata Kazika” i „Come as you are”. To był mój pierwszy kontakt z gitarą, potem przyszedł czas na jej zakup, zbieranie zespołu i koncerty. Muzykę nagrywało się na dyktafon albo na komputer. Próby w małej salce w Ostrowskim Domu Kultury, w garażu u kumpla, albo w małym pokoju w bloku. Po czasie koncert w Pub’ie i na WOSP, Do dziś podziwiam rodziców jak oni to wszystko wytrzymali.

Teoria a praktyka

Przez pierwsze 2 lata uczyłem się gry z nut, chłonąłem wiedzę klasyczną. Jednak, jak każdy młody Rockman, chciałem czegoś więcej – sceny, świateł i podpisów na piersiach fanek. Dlatego chodzenie na lekcje gitary szybko się znudziła i zacząłem sam się kształcić. Nuty zastąpiły, internetowe tabulatory, a nauczyciela, YouTube. To była chyba najgorsza muzyczna decyzja, gdybym wtedy nie odpuścił, teraz pewnie byłbym bardzo dobrym gitarzystą.

Studia niszczą nasze marzenia

Przyszedł czas studiów, czas rozjazdów, przez co paczka się rozwaliła, nie było już z kim grać i kiedy robić prób. Pozostało zacisze własnego mieszkania i nagrywanie do monitora. Tak powstały pierwsze własne „dzieła”. Od tamtego czasu już nigdy nie zagrałem na prawdziwej scenie i z prawdziwym zespołem. Komponowałem i starałem się grać każdy instrument samodzielnie, pozostając we własnym introwertycznym świecie.

Piano

Po 9 latach gry na gitarze, przydałoby się jeszcze znać jakiś inny instrument –  kupiłem klawisze. To była jedna z tych spontanicznych decyzji, która zmieniła wiele na dobre. Sam nie wiem jak w moim małym mieszkaniu ustawiłem pełnowymiarowy keyboard, 2 gitary i komputer. Pamiętam jak usiadłem pierwszy raz i pomyślałem – „Spoko, to jesteś. Teraz powiedz mi, jak się na tobie gra??”. Byłem uparty, po 3 godzinach nauczyłem się pierwszego kawałka, to była chyba Evanescence  – „My Immortal”. Pomógł mi w tym YouTube, tam jest wszystko! Czułem, że to jest to czego potrzebowałem.

Wokal

Chciałem kiedyś również śpiewać. Stwierdziłem  jednak, że to trudniejsze, niż się może zdawać. Skupiłem się na chwilowym doskonalenie partii wokalnych, ale bardziej kręciło mnie tworzenie czysto instrumentalnych rzeczy. Dlatego śpiewem męczę tylko łazienkowe kafelki.

Nagrywanie

Stworzyłem sobie własne domowe studio. Zakupiłem pakiet Logic Pro, podłączyłem moją Yamahę pod midi i nagrywałem. Niektóre kawałki do dziś wydają mi się naprawdę wartościowe. Zacząłem dzielić się swoimi nagraniami ze słuchaczami poprzez SoundCloud – świetne narzędzie dla początkujących muzyków, motywuje do działania i pozwala w prosty sposób tworzyć własną bazę pomysłów. Nagrywałem krótkie szoty pod spoty reklamowe, dema i pełne utwory. Robię to do dziś, starając się zapisywać pliki źródłowe i wracać do nich po czasie. W ten sposób, utrwalam nawet te chwilowe kompozycje, nie zawalając sobie przy tym wszystkim zbytnio głowy.

Dlaczego muzyka?

Sam nie wiem, są rzeczy, które po prostu czujemy. Muzyka daje mi psychiczną odskocznie od codzienności. Otwiera przede mną coś nowego, świat w którym wszystko jest dozwolone i gdzie każdy znajduje swoje miejsce. Muzyka zostanie już przy mnie do końca życia, mam przynajmniej nadzieję, że tak się stanie. Myślę, że uda mi się jeszcze stanąć na scenie i zagrać coś dla szerszej widowni :)

Swój ostatni utwór nagrałem 3 miesicie temu, ale w głowie są już kolejne, lepsze i na pewno za jakiś czas się nimi z wami podzielę.

 

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.
  • Dzięki JJ, w końcu tam trafiłeś :) Teraz musisz co jakiś czas zaglądać, nie masz wyjścia! Piszę codziennie!

  • JJ Rzanny

    no i stało się, w końcu odwiedziłem Twojego bloga. Wiadomo co mnie skłoniło „Wtedy w moim życiu zabrzmiała muzyka…” Twórz, twórz a ja kiedyś zaśpiewam do Twojego podkładu :) Szacun Ziom :D