Czasami potrzebujemy takiej chwili dla siebie, wyciszenia które tak trudno odnaleźć w dzisiejszym świecie. Starałem się złapać wiatr, powoli znajdując na nowo siłę. Patrząc na wskaźnik wyświetleń ilości publikacji w tym miesiącu, czuję wstyd i biję się w pierś.

Wiesz miałem taki okres, gdy zaczynałem pisać w tym miejscu, że zastanawiałem się co się stanie, gdy ilość postów będzie zbyt niska. Czy czytelnicy przestaną tu zaglądać i dzielić ze mną te kilka chwil, czytając teksty. Natomiast blog powoli się pozycjonuje i mimo niskiej ilości wpisów wyświetlenia biją wrzesień… Magia.

Październikowe podboje i rozboje

Październik był naprawdę sympatyczny, kolejny bieg na dystansie półmaratonu za mną, pozostał już tylko jeden. Kościan to brama do Korony Polskich Półmaratonów. W pracy też dużo ciekawych rzeczy, start kolejnego sezonu i kolejny złożony katalog z moich rąk. W domu mocne przygotowania na przyjście dziecka, zakupy, remonty i duże plany. Tematów wiele, wszystkim się będę dzielił w swoim czasie, obiecuję.

Coś się zmienia, nareszcie

Teraz wiem jedno, kocham życie, lubię wstawać rano i kłaść się wieczorem. Lubie poznawać i tracić poczucie rzeczywistości, jeszcze ciekawsze staje się pisanie, gdy ktoś docenia to co się robi.
Ilość osób śledzących blog z dnia na dzień rośnie, ilość pozytywnej energii we mnie nie maleje. Pojawiają się nowe plany na siebie, na przyszłość tak odległą i nieznaną, że czeka się na nią z powietrzem w płucach. Każdy przebłysk słońca wzmaga tęsknotę za wiosną, zakrywając tym samym ponurą jesień.

Wyciszenie. Jak i gdzie?

Przede wszystkim potrzebne było to wyciszenie, by przemyśleć wszystko co ważne, zostawiając marność za sobą. Wyciszenie wcale nie musi trwać tygodnie, czasami wystarczy wieczór z książką, popołudnie z PS4, czasami wyjście na spacer daje tak wiele.

Czy was też zaatakowało przesilenie jesienne? Podobno dobra na to jest czekolada.

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.