Pozostał tydzień. To zaledwie kilka treningów, a potem 21 km sprawdzian biegowy na grodziskim półmaratonie. Sam nie wiem czy jestem przygotowany, raczej podchodzę do tego zapobiegawczo. Wiem jedno, że motywacji nie brakuje!

Pamiętam jak 2 miesiące temu startowałem w 7 Poznań Półmaraton. To była droga przez piekło, nie spodziewałem się, że jeden błąd może kosztować tyle sił dla organizmu. Przez takie doświadczenia uczę się najwięcej i wyciągam konkretne wnioski. Teraz zamierzam wziąć poprawkę na mój taktyczny plan startu, postaram się pobiec spokojnie i gdy będą pod koniec siły, przyśpieszę. Mam nadzieję, że determinacja jest na odpowiednim poziomie, ciągle jednak nie wiem jak dojadę na miejsce i czy brać tam jakiś nocleg.

Przyziemne sprawy zawsze zajmują najbardziej głowę. Najlepszym rozwiązaniem było by pojechać dzień wcześniej, ale to nie jest takie łatwe. Wiem, że po takim wysiłku podróż samochodem może być dosyć trudna. Coś wymyślę na pewno się nie wszystko ułoży.

Ciekawe czy 2 miesiące treningów nauczyły moje nogi lepszej wytrzymałości na dystansie 21 km. Ostatnio w ramach treningu pobiegłem 16 km, bardzo wolnym, spokojnym tempem i to było bardzo udane osiągnięcie. Licząc po treningu jaki  czas otrzymałbym  dobiegając do dystansu półmaratonu,wynik zbliżony był by do startu w Poznaniu. Tym razem jednak zmęczenie było dużo niższe.

Kolejne miesiące przyniosą kolejne zawody. Na 8 września zaplanowany mam kolejny start w Pile, to już trzeci, z pięciu, krok do zdobycia Korony Polskich Półmaratonów. Na samą myśl, że może mi się to udać cieszy się serce!

Boże dlaczego w podstawówce tak nie lubiłem Wychowania Fizycznego…

PODZIEL SIĘ
Nazywam się Bartek Pussak i dla mojej córki jestem bardzo fajnym tatą. Wciąż czekam, aż sama wyzna mi miłość, bo na razie nie daje mi spać i czasami zmusza mnie do tańca. Ojcostwo odmieniło moje dotychczasowe życie i nadało mu zupełnie nowy kierunek. Jestem również fajnym mężem, zapalonym graczem, piosenkarzem (ale tylko gdy jadę samochodem), fotografem, vlogerem i dużo się uśmiecham.